4 rzeczy, które najczęściej zrażają klientki salonów kosmetycznych

Dziś, zamiast udzielać Wam rad na wybrany branżowy temat zajmiemy się czymś przeciwnym – przestrzeganiem przed określonymi zachowaniami wobec klientek. Jesteśmy przekonani, że zdecydowana większość salonów kosmetycznych w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie. Wystarczy jednak popytać znajomych kobiet o ich historię wizyt u kosmetyczki – prawie każda przytoczy jakąś sytuację, gdy choć raz była niezadowolona z usługi. Dziś prezentujemy listę 4 najbardziej rażących i niedopuszczalnych, ale zarazem nadal aktualnych i popełnianych błędów wobec klientek.

[member]

Brak higieny w gabinecie

Dla większości przedstawicieli branży kosmetycznej wydaje się wręcz nieprawdopodobne, by kosmetyczka podczas wykonywania manicure nie miała założonych rękawiczek. Nieprawdopodobne wydaje się nieprawidłowe sterylizowanie akcesoriów, oraz nieprzestrzeganie przepisów BHP. Klientki gabinetów jednak nie zawsze zdają sobie sprawę z tych oczywistości. Niezależnie od tego, czy osoba, którą mamy przed sobą zna reguły przeprowadzania takich zabiegów, czy też nie, zawsze starajmy się o zachowanie zasad higieny. Leży to w interesie zarówno klientek, jak i salonu. Możemy postawić na tańszą serię kosmetyków, czy węższy zakres oferty – jednak nigdy nie oszczędzajmy na podstawowych artykułach higienicznych. Nie zastosowanie się do określonych w tym względzie zasad jest najłatwiejszym sposobem do zepsucia salonowi opinii. Bardzo trudno później odbudować renomę i przekonać klientki, by jeszcze raz zdecydowały się zaufać takiemu salonowi.

Jakość kosmetyków i ich termin ważności

Dla wielu klientek niezwykle istotną rolę ma jakość stosowanych w salonie preparatów. Logo cenionej marki w szyldzie salonu jest w stanie przekonać wiele kobiet, że to właśnie temu gabinetowi warto zaufać – tyczy się to zarówno salonów manicure, kosmetycznych, jak i fryzjerskich. Co jakiś czas słyszy się o próbach zaoszczędzenia w gabinecie poprzez stosowanie tańszych marek. Nie ma w tym nic złego, o ile tańsze marki występują w swoich opakowaniach i klientka wie, że zostanie jej nałożona maseczka firmy X, za którą przecież płaci. Niedopuszczalne są jednak sytuacje, w których puste opakowania po drogich preparatach są uzupełniane tanimi odpowiednikami i używane jako te ekskluzywne. W cenę zabiegu wliczona jest jakość zastosowanych kosmetyków i w żadnym razie nie można sobie pozwolić na wprowadzanie klientki w błąd za pomocą podmieniania produktów w celu zaoszczędzenia. Pomijając aspekt etyczny takich praktyk pozostaje kwestia czysto rozsądkowa: jeśli klientka zna dany preparat – konsystencję, zapach, działanie – w mig pozna, że nałożono jej na skórę coś innego. Być może nie zdoła udowodnić kosmetyczce, że ta zastosowała inny kosmetyk, ale z pewnością po wyjściu z salonu opowie o zaistniałej sytuacji koleżankom. Salon oszczędził parę złotych na kosmetykach, ale negatywna i w pełni słuszna opinia będzie miała dużo większe znaczenie, zupełnie niewspółmierne do poczynionych oszczędności. To samo tyczy się terminu ważności kosmetyków – wystarczy, że preparat uczuli klientkę, bądź spowoduje jakieś podrażnienia i już mamy gotowy powód do reklamacji. Takim sposobem można zadziałać na niekorzyść salonu, ale też na niekorzyść marki, która wypuściła zapewne całkiem dobry produkt.

Nieprofesjonalne kosmetyki w salonie

Temat dyskusyjny: czy w salonie kosmetycznym powinny się znajdować preparaty sprzedawane w drogeriach i sklepach kosmetycznych? Czy wzbudza zaufanie fakt, że kosmetyczka nakłada tani krem dostępny w markecie, a fryzjerka stosuje produkty do stylizacji, które można nabyć w kiosku? To pytania retoryczne, a każdy profesjonalista zna na nie odpowiedź. Po to dostępne są produkty profesjonalne, kosmetyki osiągalne w zróżnicowanych cenach, abyśmy wybierali je do swojego salonu. Klientka przychodząc do gabinetu oczekuje nie tylko skorzystania z usługi, ale również tego, by była ona przeprowadzona na profesjonalnych preparatach i urządzeniach. Wszak zwykłą maseczkę oczyszczającą, czy takowy peeling może nałożyć sobie w domu. Do salonu natomiast przychodzi po pomoc specjalisty pracującego na specjalistycznych produktach – czyli tych dedykowanych salonom. Obecność wysokiej jakości kosmetyków profesjonalnych pomaga w budowie wizerunku i wzbudza zaufanie klientek.

Ignorowanie klientki

Jedną z najbardziej irytujących klientkę rzeczy są sytuacje, w których kosmetyczka bądź fryzjerka jej nie słucha. Nasze klientki przychodzą do salonu po uzyskanie określonych efektów, zatem nie możemy sobie pozwolić na zbywanie tych uwag – w ten sposób łatwo narazić się na późniejszą reklamację i oczywiście wystawienie negatywnej opinii. Ignorowanie klientki nie zawsze odbywa się jednak w tak bezpośredni sposób. Często przybiera inne formy – jedną z nich jest ta, gdy kosmetyczka co jakiś czas odchodzi od klientki, by zająć się własnymi sprawami – a to odebrać telefon, a to porozmawiać z koleżanką, a to dopić kawę. Niektóre zabiegi wymagają przerw między kolejnymi czynnościami – nie znaczy to jednak, że ta przerwa to czas, gdy kosmetyczka może zapomnieć o klientce i wrócić do prywatnych zajęć. Zadaniem kosmetyczki czy fryzjerki jest wypełnienie czasu klientce – tzn. jeśli czeka ona pół godziny z farbą na włosach to powinna dostać od nas gazetę i filiżankę herbaty, miło jest też, gdy zajmiemy ją rozmową, jeśli wykazuje taką chęć. Ten czas możemy poświęcić przecież na dialog o kosmetykach – a jeśli prowadzimy sprzedaż detaliczną jest to wręcz niezbędny punkt wizyty klientki. W ten sposób dbamy o jakość usługi i dajemy klientce poczucie, że jej nie zaniedbujemy, realizując jednocześnie prezentację naszej oferty.

Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu naszych czytelników są to rady oczywiste, a część z przytoczonych tu przykładów może się wydawać wręcz oburzająca. Istnieje jednak mały, ale nadal znaczący odsetek gabinetów, które nie trzymają się standardów i warto o tym mówić – by podkreślać jakość dobrych salonów i aby przyspieszać wypieranie braku profesjonalizmu przez tę jakość właśnie.

[/member]

Jedna myśl nt. „4 rzeczy, które najczęściej zrażają klientki salonów kosmetycznych

  1. Pewnie chodziło o ogólną estetykę, grono klientek przychodząc do gabinetu chce zobaczyć w kosmetyczce szczupłą zadbaną kobietę korzystającą ze wszystkih dobrodziejstw jakie daje gabinet. Np jeśli w danym salonie mamy zabiegi wyszczuplające to tęższa osoba nie sprzeda już tego zabiegu tak jak by to zrobiła osoba o zgrabnej sylwetce. To samo tyczy się pielęgnacji twarzy i dłoni, chcą widzieć efekty u osoby przeprowadzająej zabieg, smutna prawda.
    Ale ja kiedy idę na aerobik patrząc na trenera muszę widzieć kogoś ładnie wyrzeźbionego, bo inaczej nie mam motywacji…

Dodaj komentarz