Poza sezonem: jak wykorzystać mniejszy ruch do zwiększenia obrotów salonu?

Podstawą działania w biznesie kosmetycznym jest coś więcej niż nadążanie za aktualnymi trendami i nowinkami branżowymi. Jeśli chcesz być liderem, musisz wyprzedzać swoją konkurencję o krok, a nawet dwa. Dziś podpowiadamy jak to uczynić nie ponosząc dużych kosztów.

Często skupiamy się na tym blogu na sposobach pozyskiwania nowych klientów. Dzisiaj przede wszystkim będziemy zastanawiać się nad tym, jak zatrzymać te klientki, które już mamy. Jak bowiem pokazują przykłady licznych polskich salonów, jesień jest czasem, gdy klientela odpływa z gabinetów, a zyski spadają. Nie ma sensu siedzieć bezczynnie i wpatrywać się w milczący telefon i drzwi, przez które nie przechodzi w ciągu dnia choćby kilka klientek. Jak maksymalnie wykorzystać mniejsze zainteresowanie, by w przyszłości spadek zapisów na usługę nas już nie dotyczył? [member]

  1. Wykorzystaj czas mniejszego zainteresowania – co robi większość kosmetyczek, gdy ruch w ich salonie spada? Część próbuje działać zwiększając nakłady na reklamę, część próbuje przeczekać trudny okres i „aby do wiosny”. O ile pierwsze wyjście ma sens, o tyle drugie nie daje żadnych profitów. Jesteś przyzwyczajona do obsługiwania 10 klientek dziennie, a w październiku i listopadzie sukcesem jest obsłużenie trzech? Masz w takiej sytuacji 2 wyjścia: albo obsłużysz te 3 klientki tak, jak robisz to zwykle, gdy w poczekalni czeka już następna pani, albo poświęcisz im więcej czasu i sprawisz, że wyjdą z Twojego salonu pozytywnie zdziwione. Jeśli wiesz, że i tak przez następną godzinę siedziałabyś czytając gazetę i pijąc kawę, zainwestuj ten czas produktywnie i – jeśli klientka się nie śpieszy – popracuj z nią nieco dłużej. Podczas głównej usługi zorientuj się, co klientkę najbardziej interesuje, jakie są jej potrzeby i po zabiegu zaproponuj adekwatny bonus – dla pani o dojrzałej cerze może być to np. prezentacja zabiegu na urządzeniu kosmetycznym (kilkuminutowy zabieg pokazujący działanie usługi). Masz przed sobą osobę, która waha się nad zrobieniem manicure? Usiądź z nią, pokaż dostępne rozwiązania, porozmawiaj o adekwatnej metodzie i odpowiednim dla niej kolorze. Rozbudzisz w ten sposób chęć kupienia usługi, pobudzisz wyobraźnię na temat zmiany w wyglądzie paznokci. Jeśli nie spowodujesz u klientki natychmiastowej decyzji bądź pewna, że zapracowałaś w tej chwili na przyszłe wizyty tej osoby.

  2. Buduj grupę – jakie są klientki, które odwiedzają Twój salon? Zapewne łączy je jedno: troska o swój wygląd. A jaki typ reklamy jest najbardziej przekonujący? Oczywiście ten, który angażuje osoby, które cenimy lub którym ufamy. Zaufaj zatem rewelacyjnemu działaniu poczty pantoflowej i aktywizuj swoje klientki do polecania salonu znajomym. W tym celu możesz wydrukować sobie specjalne bony zniżkowe, które będziesz wręczać swoim klientkom – niech przekazują je swoim znajomym. To normalne, że kobiety plotkują o kwestiach urodowych i dzielą się opiniami o dobrych salonach kosmetycznych. Zadbaj więc o to, by Twoja klientka miała takie bony w swoim portfelu gdy podobny temat rozpocznie jej przyjaciółka. Bardzo ważny jest wygląd bonu – warto jest zapłacić kilkadziesiąt złotych, by uzyskać kilkaset estetycznie wyglądających bonów z dokładnie wpisanym adresem salonu i informacją na jakie usługi obowiązuje zniżka. Klientka chętnie obdaruje kogoś bliskiego ładnie wyglądającym kuponem, aniżeli zwykłym świstkiem jaskrawego papieru. [/member]

Dodaj komentarz