Jak zarabiać na sprzedaży kosmetyków?

Na zdjęciu nowość Viviean - Bioregenera Lift, o wyjątkowo estetycznej oprawie

Wiele salonów, koncentrując się na sprzedaży usług kosmetycznych, zupełnie zapomina, że ma w swoich rękach sposób na zwiększenie zarobków. Sprzedaż detaliczna kosmetyków profesjonalnych to w wielu salonach ważny temat. Najlepsi potrafią z tego – zdawałoby się „dodatkowego” zarobku – uczynić znaczący sposób zwiększania obrotów gabinetu. Jest to kwestia istotna zwłaszcza wtedy, gdy odczuwamy sezonowy spadek zainteresowania bardziej zyskownymi usługami i potrzebujemy wsparcia, które pozwoliłoby uzupełnić te niedobory.

Kosmetyczka – nasz błyskotliwy sprzedawca

Rzeczą, którą powtarzamy w tym portalu bardzo często jest to iż „dobra kosmetyczka to prawdziwy skarb”. W temacie sprzedaży kosmetyków wychodzi to po raz kolejny. Specjalistka, która nie potrafi zagaić rozmowy z klientką, nie potrafi dać z siebie nic prócz wykonania samej usługi, nie będzie dobrym sprzedawcą. Ale jeśli mamy w swoim salonie kosmetyczkę-gawędziarę, która ma ogromną wiedzę i chętnie przekazuje ją swoim klientkom, to wówczas możemy działać. Odpowiednie przeszkolenie takiej osoby jest bowiem sposobem na znaczne podniesienie zysków ze sprzedaży i wzmocnienie pozycji salonu w okolicy.

Podświetlana szafka to nie wszystko

Oczywiście, odpowiednie wyeksponowanie naszych kosmetyków jest bardzo ważne. Jednak jeśli taka wystawa nie będzie połączona ze świadomą sprzedażą to wówczas może być traktowana przez nasze klientki bardziej jak element wystroju, niż zachęta do kupna. Przede wszystkim specyfika kosmetyków profesjonalnych jest inna od specyfiki produktów drogeryjnych. Nie są one reklamowane przez znane aktorki, czy piosenkarki w popularnych tv, próbki nie są dołączane do kobiecych czasopism, a samych kosmetyków nie kupimy w zwykłym sklepie. Ale te wszystkie „pozorne wady” można bardzo szybko przekształcić w zalety.

Przedstaw zalety produktu

Wiele z klientek, które odwiedzają twój salon to konsumentki, które nie mają tak naprawdę świadomości, co kupują. Wchodząc do popularnej drogerii są ze wszystkich stron otoczone markami, promocjami, napisami z obietnicą pięknej skóry. W efekcie biorą z półki ładnie wyglądające opakowanie kremu z przeświadczeniem, że zawiera on cudowne składniki, „bo w końcu swoje kosztuje”. Kobiety nie zdają sobie sprawy, że „swoje” kosztuje też zatrudnienie znanej twarzy do telewizyjnej reklamy. A retinol tak szumnie wspominany w reklamach i na pudełeczku w składzie znajduje się gdzieś na samym końcu. Ile razy zdarzyło się wam, drodzy czytelnicy, że z ciekawości sięgnęliście po opakowanie jakiegoś kremu i po przeczytaniu składu doszliście do wniosku, że zawiera on składniki, które wzajemnie osłabiają swoje działanie? Ile razy zdarzyło wam się, że krzywo uśmiechaliście się po sprawdzeniu, ile tak naprawdę substancji aktywnych posiada popularny preparat przeciwzmarszczkowy? No właśnie. My to wiemy, nasze klientki nie. Dlatego próbując sprzedać klientce nasz produkt, warto posługiwać się następującymi i jak najbardziej uzasadnionymi argumentami:

  • w przypadku kosmetyków profesjonalnych nie płaci się za reklamę – płaci się za faktyczne składniki, które preparat zawiera. Jaka kosmetyczka chciałaby w swoim salonie pracować na nieskutecznych produktach? Oczywiste jest, że zamawiamy to, o czym wiemy, że naprawdę działa. I te same produkty możemy udostępnić naszym klientkom do codziennej pielęgnacji
  • większość drogerii to w dzisiejszych czasach sklepy samoobsługowe. Jaką gwarancję ma klientka, że preparat, który kupi będzie dla niej odpowiedni? Oczywiście nie spowoduje on żadnych negatywnych skutków, bo ilość substancji aktywnych jest w nim taka, by nawet bez konsultacji z kosmetologiem można było go bezpiecznie używać. Ale czy jest gwarancja, że takie przypadkowe kosmetyki dadzą jakąkolwiek poprawę? W salonie kosmetycznym dobieramy sobie produkty profesjonalne „na miarę”. Kosmetyczka, bądź kosmetolog sam doradzi, który produkt będzie dla danej klientki najodpowiedniejszy, bo po prostu się na tym zna i nie zadziała na niego nawet najpiękniejsza reklama w gazecie
  • kosmetyki profesjonalne zawierają więcej substancji aktywnych, w większych ilościach, co przekłada się na szybsze, widoczne efekty. Ich producenci wiedzą, że mogą sobie pozwolić na dodanie większych stężeń pewnych substancji, czy na umieszczenie ich wyżej w składzie – bo żadna kobieta nie weźmie sobie tego kosmetyku przez pomyłkę z półki w sklepie. Jeśli ktoś użyje tego preparatu to po ustaleniu jego stosowania z kosmetyczką
  • reasumując, nawet, jeśli chcemy klientce sprzedać produkt profesjonalny z nieco wyższej półki, gdzie cena kremu sięga powiedzmy 100zł, to i tak bardziej się to opłaca od kupna zwykłego kremu za powiedzmy 50zł. Oferujemy bowiem preparat bardziej skoncentrowany, zawierający więcej substancji, które naprawdę działają i mogą pomóc w przedłużeniu efektów wypracowanych w salonie.

Dodaj komentarz