Dotacje z urzędu pracy: garść faktów, o których możesz nie wiedzieć

Dziś publikujemy zbiór informacji na temat dofinansowania z urzędu pracy, o których możesz nie wiedzieć – zwykle są publikowane w długich regulaminach, które potencjalny beneficjent nie zawsze czyta. Oto kilka uwag, które pomogą Ci podjąć decyzję o finansowaniu biznesu z dotacji. Czytaj dalej

Ile może kosztować otwarcie salonu stylizacji paznokci?

Nie każda kosmetyczka przechodząc na własną działalność myśli od razu o otwarciu salonu kosmetycznego. Wiele osób woli zacząć od węższej oferty i postawić na specjalizację usług. Pozwala to obniżyć koszty i przede wszystkim czyni ten biznes osiągalnym również dla osób ze skromniejszym budżetem. Ile potrzebujemy zatem pieniędzy, by otworzyć własny salon stylizacji paznokci?

Co będzie nam potrzebne?

Przedstawiane założenia będą zakładały przede wszystkim oszczędność, a zarazem jak najlepszą relację pomiędzy ceną a jakością. Zaczynamy oczywiście od poszukiwania odpowiedniego pomieszczenia. Jeśli zamierzamy świadczyć tylko usługi związane z manicure i pedicure może nam wystarczyć lokal o powierzchni 25m2. Na takiej powierzchni jesteśmy już w stanie zmieścić 2 biurka do manicure, małą poczekalnię i osobne stanowisko do pedicure o powierzchni co najmniej 6 m2. Koszt wynajęcia lokalu jest różny i w zależności od wielkości miasta, atrakcyjności lokalizacji i stanu samego lokalu może wynosić od ok. 1 tys. zł do kwoty nawet kilkukrotnie wyższej (dotyczy to zwłaszcza lokali w centrach handlowych). Zakładając, że stać nas na wynajęcie odpowiedniego lokalu przystępujemy do kalkulacji kosztów wyposażenia. Wśród niezbędnych rzeczy warto wymienić:

Wyposażenie:

  • 2 stoliki do manicure wyposażone w lampy i pochłaniacz: 2 x 800 zł

  • 2 lampy UV: 2 x 100 zł

  • 2 frezarki (ceny zaczynają się od 200 zł i osiągają nawet 5 tys. zł.): 2 x 500 zł

  • 2 fotele do manicure: 2 x 700 zł

  • 3 taborety z oparciem (2 do stanowisk manicure, 1 do stanowiska pedicure): 3 x 350 zł

  • fotel kosmetyczny do pedicure: 1200 zł

  • pomocnik do pedicure z masażerem: 600 zł

  • pomocnik kosmetyczny (szafka na kółkach): 300 zł

  • regał na kosmetyki: 900 zł

  • sofa do poczekalni: 800 zł

  • urządzenie do wstępnej dezynfekcji narzędzi: 500 zł

Kosmetyki i akcesoria:

Trudno określić te koszty, ponieważ każdy salon ma inne potrzeby, a koszt produktów jest przecież zależny od klasy marki, jaką wprowadzamy do salonu. Podajemy uśrednione wartości, opracowane na podstawie naszych własnych obserwacji.

  • koszt kosmetyków na start: ok. 3 tys. zł

  • koszt akcesoriów jednorazowych etc.: ok. 500 zł

  • koszt akcesoriów wielorazowego użytku: ok. 800 zł

Łączny koszt wymienionych zakupów to: 13.850 zł

Przypominamy, że dotacja z Urzędu Pracy to zazwyczaj ok. 20 tys. zł. Otwarcie salonu stylizacji paznokci za samą tylko kwotę dotacji jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście musimy mieć wówczas pieniądze na rozruch salonu i pokrycie pierwszych kosztów jego działania, gdyż tego nie pokrywa dofinansowanie.

W kalkulacji nie uwzględniamy kosztów remontu czy reklamy, gdyż takowe są jeszcze bardziej zindywidualizowane niż te dotyczące kosmetyków. Bywa, że lokal nie potrzebuje remontu (zwłaszcza, jeśli jest przejmowany po innej kosmetyczce), a bywa, że wymaga znacznych przeróbek i dostosowania go w ogóle do świadczenia usług kosmetycznych, co nierzadko jest kosztowne. Kosztem, którego nie uwzględniliśmy w kalkulacji jest autoklaw – koszt urządzenia to ok. 5 tys. zł. Konieczność stosowania autoklawu wobec wszelkich narzędzi używanych w pracy z klientką jest bezsporna, z uwagi jednak na możliwość podpisania umowy na korzystanie z autoklawu z zewnętrznym podmiotem pomijamy ten zakup jako niekonieczny do świadczenia usług.

Najlepszy czas na otwarcie salonu kosmetycznego

Bardzo ważnym pytaniem, nie zadawanym dotychczas na łamach naszego portalu jest to dotyczące optymalnej pory na wejście w biznes kosmetyczny. Kiedy najlepiej otworzyć własny gabinet kosmetyczny – czy zrobić to latem, gdy sezon wakacyjny w pełni? Czy może jednak lepiej zimą, gdy ludzie złaknieni odrobiny relaksującego luksusu szukają go właśnie w salonach urody?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wiele zależy bowiem od zasobów finansowych właściciela, oferty gabinetu oraz klienta docelowego. Poniżej kilka przykładów różnych sytuacji i nasze propozycje dotyczące optymalnego terminu otwarcia firmy:

Przykład 1: mały salon osiedlowy, w ofercie przeważa kosmetyka twarzy + stylizacja paznokci, małe zasoby finansowe właściciela.

W tej sytuacji najkorzystniejszą opcją jest otwarcie salonu w środku wiosny lub w lecie. Wyjaśniamy dlaczego: wiosna jest sezonem na zabiegi na twarz jak mikrodermabrazja, czy peeling kawitacyjny. Jeśli salon czerpie zysk z drobnych usług jak depilacja, to właśnie wiosna i lato są najwyższym sezonem wykonywania tych usług. Ponadto wiosna i lato są czasem wzmożonego zainteresowania wyglądem dłoni, jak i stóp – będziemy dzięki temu czerpać korzyści nie tylko z wykonywania manicure, ale i pedicure, o którym wiele polskich klientek całkowicie zapomina porą jesienno-zimową. Lato ma jeszcze jedną ważną zaletę – nie wymaga ogrzewania gabinetu. Dla osoby o małym budżecie jest to wielka dogodność, bo oznacza mniejsze rachunki.

Przykład 2: studio modelowania sylwetki położone w centrum miasta, bogata oferta zabiegów na ciało.

Dla gabinetu modelowania sylwetki optymalną porą okazać się może wczesna wiosna. Powszechne jest to, że podczas zimy tyjemy parę kilogramów. Wraz z wiosną przychodzi czas na odkurzenie lżejszej garderoby, w związku z czym często pojawia się potrzeba większego niż zwykle zadbania o sylwetkę. Dlatego właśnie warto maksymalnie wykorzystać czas, w którym Polki rozglądają się za opcją schudnięcia i ruszyć z salonem wiosną, łącząc to z szerszą kampanią marketingową. Zanim nastanie jesień, będziemy mieć już jakieś stałe grono odwiedzających pań i planować kolejne akcje skierowane do następnych potencjalnych klientek.

Przykład 3: salon kosmetyczny + solarium, ew. opalanie natryskowe.

Jeśli zależy nam, by uczynić opalanie jedną z najbardziej zyskownych usług, zdecydowanie najlepiej wybrać okres, w którym mamy deficyt słońca. Dla usług solaryjnych dobrym okresem będzie więc jesień. Część klientek przypomina sobie właśnie wówczas o solarium, by podtrzymać opaleniznę, część z kolei poszukuje jakiegoś sposobu na przeciwdziałanie jesiennej szarości. Jeśli posiadamy w swoim salonie tzw. słoneczną łączkę, jesień i zima są doskonałym czasem do ich promowania.