Dotacje z Urzędu Pracy – czy warto się o nie starać?

Na przyszłych polskich przedsiębiorców czeka całkiem sporo możliwości ubiegania się o dofinansowanie – głównie są to dotacje z Unii Europejskiej, niemniej jednak część osób decyduje się również na przygotowane z myślą o rozpoczynających swój biznes osobach pożyczki. Najczęściej omawianą i chyba najlepiej znaną Polakom możliwością otrzymania dotacji jest ta przyznawana przez Urzędy Pracy. Dziś postaram się Wam przybliżyć zasady, na jakich odbywa się przyznawanie tego dofinansowania, a także wskazać, na co warto zwrócić szczególną uwagę przy ubieganiu się o te pieniądze. Już na wstępie chcę zauważyć, że w zasadach przyznawania dotacji w różnych Urzędach Pracy mogą pojawiać się niewielkie różnice – warto zatem zawsze zapoznać się szczegółowo z regulaminem dostępnym na stronie naszego urzędu, by uniknąć nieporozumień i lepiej przygotować się do wypełniania wniosku i wszelkich czynności, koniecznych do przeprowadzenia w celu otrzymania dotacji na rozpoczęcie działalności. Poniżej zaś przedstawiam ogólny zarys całego programu, kilka ważniejszych z punktu widzenia biznesu kosmetycznego faktów – słowem – postaram się sporządzić tekst, po którego przeczytaniu większość z Was będzie już potrafiła sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy dotacja z Urzędu Pracy jest dla mnie?”.

O co właściwie chodzi?

Dotacje z Urzędu Pracy są przyznawane osobom bezrobotnym na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Właściciel pozytywnie rozpatrzonego wniosku ma szansę na otrzymanie środków na dofinansowanie swojego biznesu nawet w wysokości 6-krotnego przeciętnego wynagrodzenia. Dotację może on przeznaczyć m.in. na zakup wielu potrzebnych urządzeń i materiałów koniecznych do rozkręcenia biznesu. Jeśli swoją działalność gospodarczą będzie prowadził nieprzerwanie przez minimum 12 miesięcy i nie naruszy żadnej z zasad umowy, przyznane mu środki nie będą podlegały zwrotowi. W sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nastąpi wypowiedzenie umowy, czyli np. przyznane pieniądze zostaną wydane niezgodnie z ich przeznaczeniem, otrzymane z urzędu środki trzeba zwrócić wraz z odsetkami.

Kto może się ubiegać o dotację?

O dotacje z Urzędu Pracy może się ubiegać osoba bezrobotna, zarejestrowana w danym urzędzie pracy, która spełnia dodatkowe warunki wymienione w regulaminie dotyczącym dotacji. Wśród ważniejszych warunków warto wymienić ten, iż osoba ubiegająca się o dotację w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie mogła posiadać wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, a także nie mogła odmówić przyjęcia proponowanego przez Urząd Pracy zatrudnienia bez uzasadnionej przyczyny.

Co można zrobić z tymi pieniędzmi?

Z punktu widzenia właściciela salonu kosmetycznego można zrobić bardzo wiele. Można np. kupić sprzęt do salonu – konieczne aparaty, fotele i meble – krótko mówiąc, konieczne wyposażenie gabinetu, potrzebne do utworzenia miejsc pracy. Niektóre urzędy pracy dopuszczają możliwość, iż część pieniędzy z dotacji zostanie przeznaczona również na dostosowanie lokalu do planowanej działalności – jeśli zatem wybrane przez nas pomieszczenia nie spełniają pewnych warunków, dostosować je możemy do naszych potrzeb wykorzystując do tego pieniądze z dotacji (czyli możemy np. kupić za nie materiały konieczne do przeprowadzenia remontu, a także zapłacić za podłączenie mediów, czy instalacji). Część pieniędzy możemy też przeznaczyć na pomoc prawną i konsultacje związane z podjęciem działalności gospodarczej. W poszczególnych urzędach zasady te mogą się od siebie nieznacznie różnić – np. w jednym urzędzie część z otrzymanych pieniędzy możemy przeznaczyć na reklamę, a także na remont lokalu – w innym już nie. Są to indywidualne kwestie, dlatego zawsze trzeba się konkretnie dowiedzieć, jak pozwala nam wydać te pieniądze Urząd Pracy, w którym złożyliśmy wniosek. Niezależnie od tego, na co chcemy przeznaczyć te pieniądze, pamiętajmy, by uprzednio dowiedzieć się, czy obowiązują nas jakieś dodatkowe ograniczenia – przykładowo, że na zakup urządzeń możemy przeznaczyć do 50% dotacji, a na coś innego np. 15% itd. Istotne jest, że za pieniądze przyznane przez Urząd Pracy możemy kupować nie tylko nowe, ale również używane sprzęty. Wówczas do umowy kupna-sprzedaży dołączamy dokument, który potwierdzi wartość rynkową zakupionego sprzętu w stanie nowym. Wartość zakupionego używanego sprzętu musi być niższa od wartości sprzętu nowego, przy czym każdy z zakupionych sprzętów używanych musi mieć wartość przekraczającą 1000zł*.

Na co nie można przeznaczyć dotacji?

Pieniędzy tych nie możemy przeznaczyć m.in. na opłacenie kosztów związanych z rejestracją działalności gospodarczej i przygotowaniami do jej podjęcia. Nie zapłacimy zatem ze środków z PUP za uzyskanie wpisu do ewidencji, nie pokryjemy z nich opłat manipulacyjnych, ani bieżących opłat związanych z funkcjonowaniem naszej firmy – np. abonamentu telefonicznego. Sami również musimy pokryć koszty przesyłki zakupionych rzeczy. Za pieniądze z dotacji nie kupimy też pojazdu. Nie możemy finansować za nie również żadnych szkoleń.

Na co należy zwrócić uwagę?

Oczywiście na prawidłowe wypełnienie długiego, 28-stronicowego wniosku. Aby poprawnie go wypełnić musimy przede wszystkim dobrze wiedzieć, na co i w jaki sposób chcemy przeznaczyć pieniądze, o które się ubiegamy, a także wykazać, że przyznanie nam tych pieniędzy ma sens i że są realne szanse, iż nasz biznes ma przed sobą jakąś przyszłość. Jest to ważne nie tylko dla samego urzędu, który przeznacza te środki, by z ich pomocą skutecznie zmniejszać bezrobocie, ale również dla osoby ubiegającej się o dotację – by po 12 miesiącach mogła uznać, że złożenie wniosku było mądrą i opłacalną decyzją. Dobre opracowanie biznesplanu wymaga oczywiście znajomości branży, a także racjonalnego podejścia do własnego projektu, znajomości jego mocnych i słabych stron, szans, ale i zagrożeń, jakie niesie za sobą podjęcie tej działalności. Wśród kryteriów oceny wniosku najwięcej punktów przyznawanych jest właśnie za opis naszego projektu, oraz analizę SWOT (w skrócie – wspomniane mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia). Jeśli chcemy pomyślnie przejść przez cały proces ubiegania się o dotację, warto zatem poważnie podejść do tych zagadnień, uzupełnić je o wymienienie uzasadnionych wydatków, ich realnych kosztów, a także możliwych realnych do osiągnięcia przychodów w ciągu roku. Dobre uzasadnienie wpisanych we wniosek danych wpłynie na jego jakość i uczyni bardziej dopracowanym.

Ubiegając się o dotację musimy się też dowiedzieć, jakie są dopuszczalne formy zabezpieczenia w przypadku ewentualnego zwrotu pieniędzy przyznanych przez UP – czy potrzebujemy np. dwóch poręczycieli o konkretnej wysokości dochodów, czy też możliwe jest zabezpieczenie w formie aktu notarialnego o poddaniu się egzekucji.

Na rozpatrzenie wniosku czeka się 30 dni od momentu jego złożenia. Prowadzić działalność gospodarczą należy zacząć do 45 dni od momentu podpisania umowy.

* podany fragment został przytoczony na podstawie wiadomości z Regulaminu Urzędu Pracy m.st. Warszawy dotyczącego przyznawania bezrobotnemu środków na podjęcie działalności gospodarczej w ramach pomocy de minimis.

Jeśli otwierając swój biznes kosmetyczny planujesz skorzystać z dotacji z Urzędu Pracy, dowiedz się, jak zdobyć bezpłatne wypełnienie wniosku – klijnij tutaj.

Z cyklu “Pytania od czytelników”: Dobry start w biznesie kosmetycznym

foto sxc/autor ilker

Kiedy jest odpowiedni czas na podjęcie decyzji o własnej działalności? Gdy nabierzemy doświadczenia w danej branży? Gdy uporządkujemy życie prywatne, by móc poświęcić więcej czasu zawodowemu? A może gdy zdobędziemy wykształcenie i zaczniemy rozglądać się za perspektywą pracy? Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, bo każdy z nas inaczej podchodzi do życiowych wyzwań i indywidualnie przygotowuje się do zostania własnym pracodawcą. Coraz więcej młodych ludzi z powodzeniem zakłada własny biznes – sprzyjają temu rozmaite programy dofinansowania, zachęcające do rozpoczęcia działalności gospodarczej. Jakie dylematy stoją przed młodą, ale zmotywowaną osobą, która wiaże swoją drogę zawodową z branżą kosmetyczną? Poniżej prezentuję Wam list Klaudii i moją odpowiedź.

“Witam! Mam na imię Klaudia i w tym roku piszę maturę. Dużo myślałam nad wyborem kierunku studiów i w końcu zdecydowałam, że chcę iść na kosmetologie. Stwierdziłam, że to jest to, co chcę w życiu robić. Jednak po ukończeniu tych studiów planuję założyć własny salon. I tu zwracam się do Pana. Bardzo spodobał mi się Pański blog. Jest w nim wiele przydatnych informacji. Jednak mam kilka pytań, na które mam nadzieje udzieli mi Pan odpowiedzi. Na początek mam dylemat, jaką specjalizacje studiów wybrać. Mam na oku szkołę, w której są dwie specjalizacje: Kosmetyka profesjonalna z fizykoterapią i masażem oraz Zarządzanie w usługach kosmetycznych. No i teraz mam problem, bo bardziej podoba mi się pierwsza specjalizacja gdyż mogę się tam nauczyć dużo przydatnych rzeczy i różnorodnych zabiegów, a w przyszłości mogłabym tez oferować w moim salonie masaż itp. Jednak druga specjalność pozwoli mi nauczyć się jak otworzyć własny salon i jak nim prosperować. Chciałabym otworzyć niezbyt duży salon gdzie będę pracować ja i możliwe, że jakaś inna osoba np. od zdobienia paznokci. Chciałabym także mieć solarium. Myślę, że byłabym w stanie otworzyć nieduży salon, w którym w ramach możliwości finansowych będę zakupywała różne sprzęty do innych zabiegów i poszerzała swoja ofertę. Jednak tak naprawdę marzy mi się duży profesjonalny salon gdzie będzie więcej pracowników oraz atrakcji zabiegowych. Chciałabym, aby doradził mi Pan czy lepiej zacząć od mniejszego salonu czy zbierać fundusze i starać się otworzyć naprawdę duży i nowoczesny salon. Wiem, że na ten drugi potrzeba dużej sumy pieniędzy, ale nie wiem czy jest możliwość uzyskania takiej kwoty poprzez pożyczki i dotacje z UE? Boję się, że nie poradzę sobie z tym wszystkim i że pozostanę tylko na etapie marzeń o własnym interesie. Zastanawiam się czy można tez zacząć od mniejszego salonu z braku fund uszy a potem coraz bardziej go unowocześniać i dodawać różne atrakcje by w ciągu lat przeobraził się w duży salon. To wszystko mnie trochę przeraża, ale także motywuje do działania. Mimo że jeszcze trochę czasu przede mną zanim skończę studia to chcę już powoli myśleć i przygotowywać się do mojej przyszłej inwestycji. Bardzo proszę o odpowiedz i Pana zdanie na ten temat. Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam.”

Witam. Na wstępie powiem, że bardzo zaimponowałaś mi swoją postawą – niewielu maturzystów wybiega w przyszłość z tak precyzyjnymi planami. To, że już dziś masz sprecyzowane postanowienia zawodowe może się okazać dla Ciebie bardzo istotne. Zadałaś kilka pytań, na które postaram się udzielić Ci wyczerpującej odpowiedzi. Co do wykształcenia, jasno wynika z Twojego maila, że swojej pracy jako właścicielka nie chciałabyś ograniczać do kwestii administracyjno-organizacyjnych. Czytając odnoszę wrażenie, że interesuje Cię przede wszystkim praca z ludźmi, możliwość wykonywania zabiegów, udzielania porad i pomagania innym w dbałości o urodę. Najlepszą podstawę pod taką pracę zapewni Ci pierwszy z wymienionych kierunków. Gdybyś napisała mi, że zależy Ci głównie na zarządzaniu gabinetem, doradziłbym drugi. Prawda jest jednak taka, że mnóstwo kosmetyczek i kosmetologów, którzy nie mieli wcześniej doświadczenia w biznesie zakłada własny interes kosmetyczny i świetnie sobie radzą. W tym pomocny jest np. Urząd Pracy, z którego korzysta mnóstwo osób, chcących założyć pierwszą działalność gospodarczą. Zarządzanie w usługach kosmetycznych jest kierunkiem, który oczywiście ułatwiłby Ci orientację w kwestiach prawnych i organizacyjnych. Wydajesz mi się jednak bystrą osobą i nie sądzę, by przyswojenie informacji koniecznych do założenia i poprowadzenia działalności gospodarczej miało sprawić Ci kłopot. Aby dłużej nie mącić w odpowiedzi na to pytanie powiem tak: zastanów się, jak widzisz swoją rolę we własnym gabinecie i na tej podstawie wybierz kierunek. Będziesz przede wszystkim właścicielką-kosmetologiem, czy właścicielką-osobą zarządzającą? Myślę, że wówczas podjęcie decyzji będzie dla Ciebie dużo łatwiejsze 🙂

Odpowiedź na drugie pytanie jest bardziej skomplikowana. Wiele zależy od tego, czy będziesz miała na początku jakiś własny wkład i jaką część całej sumy miałaby stanowić ewentualna dotacja. Duży salon to duża inwestycja – często bardzo dobrze opłacalna, ale nie zawsze – w niektórych miejscach opłaca się otworzyć mniejszy salon, w innych większy, o szerokiej ofercie. Sporo zależy w tym wypadku od zapotrzebowania. Duże miasto, bogata dzielnica, sąsiedztwo atrakcyjnego szlaku komunikacyjnego, kurortów – to tylko niektóre z czynników jakie mogą opowiadać się za dużym salonem. W mniejszym mieście, w dzielnicy o przeciętnych zarobkach, gdzie nie ma dużego dochodu z turystyki lepiej jest raczej postawić na mniejszy salon. Wyjaśnijmy sobie, że mniejszy nie musi znaczyć gorszy. Możesz swoją własną inwencją uczynić z niego niezwykle atrakcyjny obiekt, który będzie przyciągał zarówno nazwą, wystrojem, czy choćby egzotycznymi nazwami zabiegów. Dla prestiżu gabinetu najważniejsza jest jakość pracy Twojej i Twojego personelu. Ważne jest też, abyś umiała się wpasować ze swoimi usługami w istniejącą strukturę w okolicy, by nie powielać swoją ofertą i wyglądem salonu tego, co można znaleźć w gabinecie 1km dalej. Równie istotne jest, by oferta Twojego gabinetu odpowiadała również oczekiwaniom klientów – o ile w jednym miejscu największe wzięcie mają zabiegi przeciwzmarszczkowe, o tyle w innym najwięcej osób przychodzi na oczyszczanie, a w trzecim na masaże, czy solarium. Wybadanie rynku jest bardzo ważne, a zakładając, że chcesz otworzyć salon w swojej okolicy, może się okazać dla Ciebie wcale nie takie trudne. Możesz zacząć od małego salonu, do którego stopniowo będziesz dodawała nowe usługi i urządzenia – tutaj może Cię ograniczać wielkość wynajmowanej przestrzeni, zatem warto rozważyć to już na początku, wybierając lokal o niezbyt dużej przestrzeni (czynsz), ale „ustawny”, który nietrudno będzie dostosować zarówno do teraźniejszych możliwości gabinetu, jak i ewentualnych przyszłych modyfikacji. Zawsze oczywiście można rozejrzeć się za możliwością rozbudowy, albo przenieść gabinet w inne miejsce, ale w tym drugim przypadku musisz się liczyć, że część klientów niekoniecznie wróci do Ciebie po takiej przeprowadzce. Przy wybieraniu lokalu zwracaj uwagę, czy spełnia on wymogi sanitarne, dość szczegółowo określone w ustawie, do której linkuję w dziale „Przydatne linki”. Wybranie lokalu niespełniającego wszystkich norm może Cię narazić na niepotrzebne wydatki (przebudowa i dostosowywanie miejsca do wymogów). Co do dotacji, jedną z głównych możliwości jest dofinansowanie z Urzędu Pracy. Osoba bezrobotna, która chce założyć własną DG może się ubiegać o jednorazową dotację w wysokości nie większej niż wysokość pięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia. Inną możliwością jest skorzystanie z programu „Pierwszy Biznes”, o którym już kiedyś pisałem – prowadzi go Bank Gospodarstwa Krajowego i jest skierowany do osób do 25. r.ż. (lub do 27 r.ż w przypadku osób z wyższym wykształceniem). „Pierwszy Biznes” umożliwia wzięcie pożyczki w wysokości do 40. tyś. zł na okres 3 lat. Przed podjęciem działalności warto się zainteresować, jakie możliwości dotacji są w danym regionie i wówczas podjąć decyzję, z której opcji skorzystamy. Podpowiem, że za 30-40 tyś. zł można już urządzić niewielki salon oferujący podstawowe zabiegi kosmetyczne i mający stanowisko do zdobienia paznokci. Z czasem, gdy gabinet zacznie przynosić zyski, można poszerzać ofertę i jest to tym wygodniejsze, że będziesz już znać swoją klientelę, jej potrzeby i widzieć, co sprawdziłoby się w Twoim salonie. Byłby to oczywiście krok ku zdobyciu nowych klientek o sprecyzowanych potrzebach. Mądre zarządzanie salonem, troska o klienta i jakość wykonywanych usług, a do tego sprawnie przeprowadzona akcja reklamowania gabinetu w okolicy może sprawić, że szybko zaczniesz myśleć o wzbogaceniu salonu o nowe urządzenia i kosmetyki. Własny biznes to na pewno poważna decyzja, a to, że odczuwasz zarazem lęk i motywację jest według mnie znakiem, iż doskonale to rozumiesz. Nie jest to jednak coś, z czym nie może poradzić sobie młoda, zdolna i bystra osoba, mająca chęć do pracy i głowę pełną pomysłów. Dlatego wierzę, że doskonale dasz sobie radę i czekam na wieści, kiedy to nastąpi. Dziękuję za słowa uznania dla bloga i życzę powodzenia!

Z cyklu: Pytania i odpowiedzi

foto sxc/autor Sanja Gjenero

W miarę prowadzenia tego bloga zauważyłem, że kontaktuje się ze mną coraz więcej czytelników tego bloga. Chciałem powiedzieć, że jest mi niezmiernie miło, że kierujecie do mnie swoje pytania i pytacie o radę – w dowód swojej wdzięczności za Wasze zainteresowanie, postanowiłem wprowadzić nowy dział, coś na kształt FAQ, bo będzie on poświęcony ważnym z punktu widzenia osoby początkującej pytaniom, którym naturalnie towarzyszyć będą moje odpowiedzi. Bycie w stałym kontakcie z czytelnikami umożliwia mi rozeznanie się w najczęściej występujących obawach związanych z otwieraniem salonu. Co jakiś czas, gdy zgromadzę kilka takich potrzebnych pytań, będę tu umieszczał notkę im poświęconą. Mam nadzieję, że pomysł przypadnie Wam do gustu i dział „Pytania i odpowiedzi” okaże się pomocny na biznesowym starcie wielu z Was. To tyle tytułem wstępu, pora na treść tytułową:

Pytanie: Czy jako właściciel/ka salonu muszę mieć wykształcenie kosmetyczne / kosmetologiczne?

Odpowiedź: Nie. Sam właściciel nie musi mieć takiego wykształcenia, musi natomiast zatrudnić odpowiednią kadrę, wśród której będą wykwalifikowane osoby, mające takowe wykształcenie. To one będą przeprowadzać zabiegi, dbać o urodę klientek i zajmować się wszystkimi kwestiami związanymi z pielęgnowaniem skóry, zatem muszą być to osoby kompetentne. Właściciel zaś nie musi mieć wykształcenia związanego z kosmetyką. Jeśli natomiast ma takie ambicje, nic nie stoi na przeszkodzie – może np. zapisać się na kurs, czy pójść na studium kosmetyczne.

Pytanie: Chcę otworzyć salon, ale kwota, jaką aktualnie dysponuję jest niewystarczająca. Czy istnieją jakieś programy zajmujące się dofinansowaniem takich przedsięwzięć?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Swoje programy dofinansowania ma Unia Europejska. Są to programy mające na celu zwiększenie aktywności zawodowej i zachęcające do otwierania własnej działalności. Zakładając własną firmę, warto zainteresować się możliwościami, jakie dają programy wspierane przez UE i Urzędy Pracy. Te ostatnie oferują dotacje dla osób ze statusem bezrobotnego, chcących założyć własną działalność gospodarczą – maksymalna kwota dofinansowania to ok. 12.000zł. Najpopularniejszymi programami umożliwiającymi uzyskanie funduszy na początek działalności są Program Operacyjny Kapitał Ludzki (PO KL) i Regionalne Programy Operacyjne (RPO). W linkach na blogu można znaleźć odnośniki do ciekawych artykułów dotyczących tematyki dofinansowania. Wkrótce przewiduję również sporządzenie bardziej szczegółowej notki poświęconej tej tematyce.

Co jakiś czas będę umieszczał tutaj potrzebne info techniczne, bo odzew z Waszej strony uzmysłowił mi, że jest to potrzebne – pomyślę zatem, co warto byłoby jeszcze omówić i z czasem cykl ten rozszerzy się o kolejne wpisy. Będę się starał również systematycznie rozszerzać dział linków, abyście mogli znaleźć wśród nich wszystkie potrzebne informacje z wiarygodnych źródeł. Jak zawsze pragnę przypomnieć, że czekam na Wasze komentarze i pytania, zarówno tu, na blogu jak i pod innymi opcjami kontaktowymi (ramka: Kontakt). Postaram się odpowiedzieć na każdy mail, każdą wiadomość GG i udzielić Wam wyczerpujących odpowiedzi.