Dlaczego w moim salonie nie ma klientów?

foto sxc/autor abxtrim

Podstawą dobrego funkcjonowania każdego salonu kosmetycznego, fryzjerskiego, solarium lub SPA jest stały klient. Jeśli go zabraknie, pozycja gabinetu przestaje być stabilna – podstawowym klientem staje się wówczas klient przypadkowy, który nie jest przywiązany do naszej firmy i nie sposób stwierdzić, czy jeszcze skorzysta z naszych usług (nawet, jeśli wstępnie wykaże zainteresowanie kolejną wizytą). Zajmijmy się dzisiaj najczęstszymi przyczynami takiego stanu rzeczy. Jeśli odnosisz wrażenie, że Twoja konkurencja mimo podobnej oferty i możliwości obsługuje w ciągu dnia kilkukrotnie większą liczbę klientów niż Ty, zastanów się, czy któryś z poniższych czynników nie wpływa negatywnie na Twój salon:

 

  • bierna reklama – dawno minęły czasy, gdy wystarczyło wykupić reklamę w gazecie, czy w popularnym programie radiowym, by zapewnić sobie rzeszę klientów na całe miesiące. Stale to powtarzamy: reklama musi być zróżnicowana i docierać do jak największej grupy klientów. Liczy się nie tylko to, gdzie się reklamujesz, ale w jaki sposób to robisz.

    Przykład: rozprowadzenie kilkuset estetycznie wyglądających ulotek zawierających kupon zniżkowy na Twoje usługi przyniesie o wiele lepszy rezultat, niż kilka tysięcy jaskrawych, pozbawionych stylu reklam, które nie zawierają w sobie żadnej korzyści dla potencjalnego klienta. Taka ulotka – choć tańsza – jest dla Twojego salonu bezwartościowa i z pewnością ma większą szansę na trafienie do kosza na śmieci, aniżeli do kieszeni odbiorcy.

    Rada: nie traktuj reklamy jako bezsensownego kosztu, który nie generuje żadnych korzyści. Baw się, uruchom kreatywność i dopasuj reklamę do Twojego salonu i potencjalnych klientów. Mierz skuteczność kampanii reklamowych (ulotek, reklam sponsorowanych etc.). Działaj w Internecie – dotrzyj do klienta i zdobądź jego zaufanie.

  • duża rotacja personelu – ogromny problem w wielu salonach. Mało który klient wybierając gabinet kieruje się tylko sympatią dla danej marki. Często ma to znaczenie, nie sposób jednak pominąć rolę, jaką spełnia tu pracownik: klientka najczęściej umawia się na wizytę u konkretnej kosmetyczki/fryzjerki – i gdy ta przechodzi do innego salonu, bądź zakłada własny, zabiera ze sobą część naszych stałych klientek. Nie pozwól, by do tego dochodziło. Jak zapobiec takim sytuacjom?

    Przykład: nie pozwalaj, by Twoi pracownicy mieli dostęp do baz danych klientek takich jak numer telefonu, czy adres e-mail. Jeśli stosujesz w swoim salonie programy komputerowe zbierające takie dane, upewnij się, że zarządza nimi jedna, zaufana osoba, albo ograniczona grupa osób. Po odejściu kosmetyczki zadbaj o to, by te klientki, które najczęściej korzystały z jej usług dostały drogą sms’ową bądź mailową info o nowej promocji przygotowanej specjalnie dla nich. Przekazując pieczę nad tą grupą klientek nowej kosmetyczce zadbaj o to, by była poinformowana o preferencjach każdej z nich, ulubionych zabiegach itd. (tutaj niezwykle pomocna okazuje się karta klienta).

    Rada: już na etapie rekrutacji staraj się mieć na uwadze zatrudnianie osób, które sprawiają wrażenie solidnych i szukających stałego miejsca zatrudnienia. Staraj się motywować swoją kadrę do pracy, nagradzaj sukcesy i pracuj nad eliminowaniem porażek. Dbaj o dobrą atmosferę w pracy – to ona często nawet bardziej niż względy finansowe trzyma pracownika w firmie.

  • niedostateczna kampania promocyjna – jeśli już zdobędziesz klienta, to nie koniec starań: trzeba go jeszcze zatrzymać. W tym bardzo pomocna jest dobra strategia promocyjna, wszelkie programy lojalnościowe, karty stałego klienta. Łatwo wymieniać, trudniej przedsięwziąć. Polityka ta nie powinna być prowadzona bez uprzedniego przygotowania. Może być, a nawet powinna być prowadzona indywidualnie względem pewnych grup, a nawet poszczególnych klientów. Obserwuj reakcje klientów na poszczególne rodzaje promocji i oceniaj, które z nich są bardziej, a które mniej skuteczne.

    Przykład: niektóre klientki chętniej korzystają z promocji X zabiegów + 1 gratis, inne zaś częściej decydują się na pakiet, w którym oszczędność jest wykazana w procentach (np. mikrodermabrazja 25% taniej). Jeszcze inne są nastawione na upominki – czyli zabieg w standardowej cenie, do którego dodawany jest np. minikosmetyk. Łącz ze sobą poszczególne rodzaje promocji i obserwuj efekty.

    Rada: nie zapomnij o konieczności informowania swoich klientek o wszelkich atrakcyjnych akcjach związanych z ofertą salonu. Doskonale sprawdza się w tym celu strona www i newsletter na niej, dobrym sposobem są też wiadomości sms. Możesz wysyłać klientkom specjalne promocje z okazji jakiejś wyjątkowej okoliczności, jak również zapraszać w ten sposób na imprezy związane z Twoją firmą (np. darmowy pokaz makijażu). To zbliży do Ciebie klientów i pozwoli zbudować więź między nimi a Twoim salonem.

4 rzeczy, które najczęściej zrażają klientki salonów kosmetycznych

Dziś, zamiast udzielać Wam rad na wybrany branżowy temat zajmiemy się czymś przeciwnym – przestrzeganiem przed określonymi zachowaniami wobec klientek. Jesteśmy przekonani, że zdecydowana większość salonów kosmetycznych w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie. Wystarczy jednak popytać znajomych kobiet o ich historię wizyt u kosmetyczki – prawie każda przytoczy jakąś sytuację, gdy choć raz była niezadowolona z usługi. Dziś prezentujemy listę 4 najbardziej rażących i niedopuszczalnych, ale zarazem nadal aktualnych i popełnianych błędów wobec klientek.

[member]

Brak higieny w gabinecie

Dla większości przedstawicieli branży kosmetycznej wydaje się wręcz nieprawdopodobne, by kosmetyczka podczas wykonywania manicure nie miała założonych rękawiczek. Nieprawdopodobne wydaje się nieprawidłowe sterylizowanie akcesoriów, oraz nieprzestrzeganie przepisów BHP. Klientki gabinetów jednak nie zawsze zdają sobie sprawę z tych oczywistości. Niezależnie od tego, czy osoba, którą mamy przed sobą zna reguły przeprowadzania takich zabiegów, czy też nie, zawsze starajmy się o zachowanie zasad higieny. Leży to w interesie zarówno klientek, jak i salonu. Możemy postawić na tańszą serię kosmetyków, czy węższy zakres oferty – jednak nigdy nie oszczędzajmy na podstawowych artykułach higienicznych. Nie zastosowanie się do określonych w tym względzie zasad jest najłatwiejszym sposobem do zepsucia salonowi opinii. Bardzo trudno później odbudować renomę i przekonać klientki, by jeszcze raz zdecydowały się zaufać takiemu salonowi.

Jakość kosmetyków i ich termin ważności

Dla wielu klientek niezwykle istotną rolę ma jakość stosowanych w salonie preparatów. Logo cenionej marki w szyldzie salonu jest w stanie przekonać wiele kobiet, że to właśnie temu gabinetowi warto zaufać – tyczy się to zarówno salonów manicure, kosmetycznych, jak i fryzjerskich. Co jakiś czas słyszy się o próbach zaoszczędzenia w gabinecie poprzez stosowanie tańszych marek. Nie ma w tym nic złego, o ile tańsze marki występują w swoich opakowaniach i klientka wie, że zostanie jej nałożona maseczka firmy X, za którą przecież płaci. Niedopuszczalne są jednak sytuacje, w których puste opakowania po drogich preparatach są uzupełniane tanimi odpowiednikami i używane jako te ekskluzywne. W cenę zabiegu wliczona jest jakość zastosowanych kosmetyków i w żadnym razie nie można sobie pozwolić na wprowadzanie klientki w błąd za pomocą podmieniania produktów w celu zaoszczędzenia. Pomijając aspekt etyczny takich praktyk pozostaje kwestia czysto rozsądkowa: jeśli klientka zna dany preparat – konsystencję, zapach, działanie – w mig pozna, że nałożono jej na skórę coś innego. Być może nie zdoła udowodnić kosmetyczce, że ta zastosowała inny kosmetyk, ale z pewnością po wyjściu z salonu opowie o zaistniałej sytuacji koleżankom. Salon oszczędził parę złotych na kosmetykach, ale negatywna i w pełni słuszna opinia będzie miała dużo większe znaczenie, zupełnie niewspółmierne do poczynionych oszczędności. To samo tyczy się terminu ważności kosmetyków – wystarczy, że preparat uczuli klientkę, bądź spowoduje jakieś podrażnienia i już mamy gotowy powód do reklamacji. Takim sposobem można zadziałać na niekorzyść salonu, ale też na niekorzyść marki, która wypuściła zapewne całkiem dobry produkt.

Nieprofesjonalne kosmetyki w salonie

Temat dyskusyjny: czy w salonie kosmetycznym powinny się znajdować preparaty sprzedawane w drogeriach i sklepach kosmetycznych? Czy wzbudza zaufanie fakt, że kosmetyczka nakłada tani krem dostępny w markecie, a fryzjerka stosuje produkty do stylizacji, które można nabyć w kiosku? To pytania retoryczne, a każdy profesjonalista zna na nie odpowiedź. Po to dostępne są produkty profesjonalne, kosmetyki osiągalne w zróżnicowanych cenach, abyśmy wybierali je do swojego salonu. Klientka przychodząc do gabinetu oczekuje nie tylko skorzystania z usługi, ale również tego, by była ona przeprowadzona na profesjonalnych preparatach i urządzeniach. Wszak zwykłą maseczkę oczyszczającą, czy takowy peeling może nałożyć sobie w domu. Do salonu natomiast przychodzi po pomoc specjalisty pracującego na specjalistycznych produktach – czyli tych dedykowanych salonom. Obecność wysokiej jakości kosmetyków profesjonalnych pomaga w budowie wizerunku i wzbudza zaufanie klientek.

Ignorowanie klientki

Jedną z najbardziej irytujących klientkę rzeczy są sytuacje, w których kosmetyczka bądź fryzjerka jej nie słucha. Nasze klientki przychodzą do salonu po uzyskanie określonych efektów, zatem nie możemy sobie pozwolić na zbywanie tych uwag – w ten sposób łatwo narazić się na późniejszą reklamację i oczywiście wystawienie negatywnej opinii. Ignorowanie klientki nie zawsze odbywa się jednak w tak bezpośredni sposób. Często przybiera inne formy – jedną z nich jest ta, gdy kosmetyczka co jakiś czas odchodzi od klientki, by zająć się własnymi sprawami – a to odebrać telefon, a to porozmawiać z koleżanką, a to dopić kawę. Niektóre zabiegi wymagają przerw między kolejnymi czynnościami – nie znaczy to jednak, że ta przerwa to czas, gdy kosmetyczka może zapomnieć o klientce i wrócić do prywatnych zajęć. Zadaniem kosmetyczki czy fryzjerki jest wypełnienie czasu klientce – tzn. jeśli czeka ona pół godziny z farbą na włosach to powinna dostać od nas gazetę i filiżankę herbaty, miło jest też, gdy zajmiemy ją rozmową, jeśli wykazuje taką chęć. Ten czas możemy poświęcić przecież na dialog o kosmetykach – a jeśli prowadzimy sprzedaż detaliczną jest to wręcz niezbędny punkt wizyty klientki. W ten sposób dbamy o jakość usługi i dajemy klientce poczucie, że jej nie zaniedbujemy, realizując jednocześnie prezentację naszej oferty.

Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu naszych czytelników są to rady oczywiste, a część z przytoczonych tu przykładów może się wydawać wręcz oburzająca. Istnieje jednak mały, ale nadal znaczący odsetek gabinetów, które nie trzymają się standardów i warto o tym mówić – by podkreślać jakość dobrych salonów i aby przyspieszać wypieranie braku profesjonalizmu przez tę jakość właśnie.

[/member]

3 rady jak budować lojalność klienta

Już nie raz pisaliśmy, że odchodzenie naszych klientów do konkurencji, jak i tzw. jednorazowi klienci to duży problem wielu salonów. Należy powiedzieć wprost: nie zawsze jest tak, że rezygnacja klienta z naszych usług jest dyktowana słabą jakością oferty, czy umiejętności naszego personelu. Powód może leżeć m.in. w cenie zabiegów, połączonej z brakiem ukierunkowanych na potrzeby klienta promocji, czy choćby naszym niedostatecznym zainteresowaniu klientem. Dziś trochę rad na temat, jak radzić sobie z tymi kwestiami i tym samym jak budować lojalność naszych klientów. [member]

  1. Buduj więzi – musimy zadbać o to, by każdy z naszych klientów czuł się traktowany wyjątkowo. Dobry personel potrafi zdziałać wiele jeśli chodzi o budowanie trwałych więzi na linii profesjonalista – klient. Tak naprawdę inspirację do kontaktu z klientami możemy czerpać z doświadczenia z relacji biznesowych, gdzie cechuje nas otwartość, mówienie do rozmówcy po imieniu, z zachowaniem należytych form grzecznościowych:„Witam, pani Kasiu, proszę się rozgościć, życzy sobie pani najpierw kawy lub herbaty? Jak wrażenia po ostatnim zabiegu, czy jest pani zadowolona z efektów? Muszę przyznać, że wygląda pani naprawdę świetnie, ten żakiet jest niezwykle twarzowy”.- O ile lepiej brzmi to od:„Dzień dobry, proszę poczekać momencik, zaraz będę wolna i zabierzemy się za pracę. Tutaj ma pani kilka gazet, proszę spocząć a ja jeszcze tylko dokończę tutaj drugą klientkę i zaraz zaczniemy.”
  2. Kiedy prezent a kiedy zniżka – w branży beauty & SPA jak w wielu innych potrzebna jest umiejętność rozpracowania typu klienta – jeśli wiemy, z jakim typem osoby mamy do czynienia, jest to już połowa sukcesu. Niektóre klientki to praktyczne, oszczędne kobiety, do których bardziej przemawia zaoszczędzona w sklepie złotówka, niż miniprodukt dodawany „gratis” za dodatkowe 10% ceny. Inne z kolei mniej patrzą na etykietkę z ceną produktu, zaś bardziej wyczulone są właśnie na wszelkie promocje, oferty konkursowe i gratisy. Dobrze jest umieć rozróżnić te dwa typy klientek, bo wówczas wiemy, jaki program im zaproponować. Do jednej klientki trafi bowiem bardziej ładnie wyglądająca karta stałego klienta uprawniająca do zniżek, do innej mały słoiczek kremu, czy tubka maseczki dodana w prezencie. Wiele salonów posiada własne programy lojalnościowe, ale rzadko są one dopasowane do konkretnego typu klienta – gdy wiemy, z jaką osobą mamy do czynienia, jesteśmy w stanie indywidualnie dobrać typ programu, co daje nam po prostu lepszy efekt.
  3. Traktuj każdą klientkę indywidualnie – Przydają się w tym przypadku skrupulatne i uporządkowane zapisy poszczególnych klientów na zabiegi – niezależnie od tego, czy używamy profesjonalnego oprogramowania do salonów kosmetycznych, czy służy nam do tego zwykły zeszyt i długopis, dobrze jest zapisać imię, nazwisko klientki, zabieg na jaki jest umówiona, warto też stworzyć pole na dane dodatkowe – czasem takie adnotacje na marginesie mogą nam pomóc w dostosowaniu usługi do indywidualnych potrzeb. Jeśli na poprzedniej wizycie zauważyliśmy, że pani Ania ma kilka rozszerzonych naczynek na twarzy, przy następnym zabiegu mikrodermabrazji na który jest umówiona możemy zaproponować, że coś na to zaradzimy. Jeśli pani Agnieszce daliśmy na poprzedniej wizycie próbki nowej maseczki, dobrze byłoby zaznaczyć, że mamy zapytać ją o wrażenia. Drobne, ale jakże istotne sprawy pokazują bowiem, że interesujemy się klientką nie tylko do momentu zakończenia usługi, ale również po tym, jak wychodzi ona z naszego salonu i zdaje się na własnoręczną pielęgnację.

[/member]

Listy od czytelników: sezonowość usług

Dawno nie publikowaliśmy żadnego listu od czytelnika, postanowiliśmy zatem ponownie wrócić do tej serii. Dziś prezentujemy mail dotyczący sezonowości usług w SPA o ugruntowanej pozycji oraz radzimy co robić, gdy mamy znikomą ilość stałych klientów. Zapraszamy do lektury.

“… jestem managerem salonu kosmetycznego w mieście ok. 45’000 mieszkańców w północnej Polsce. Salon ma bardzo szeroką ofertę (łączna powierzchnia salonu 500 m2) – pełna kosmetyka, zabiegi pielęgnacyjne, sauna & jacuzzi, salon fryzjerski, masaże, zabiegi na ciało, hydrokapsuły, dermatologia estetyczna, makijaż permanentny itd. Koszty prowadzenia salonu są dość wysokie, jednak w dobrych dla naszego salonu miesiącach nie są aż tak dużym problemem. Problem stanowi bardzo duża sezonowość – da się jakoś temu zapobiec? W miesiącach czerwcu, lipcu, sierpniu, wrześniu, październiku i listopadzie obrót spada w bardzo dużym stopniu. Stosowana reklama – strona internetowa + wysokiej jakości ulotki.

Drugim problemem jest ‘gubienie klientów’. Salon prowadzony jest od 4 lat, ‘przewinęło’ się przez niego setki osób. Narzekamy jednak na bardzo małą ilość stałych klientów. Czy jest na to jakiś sensowny pomysł?”

Odpowiedź MójSalon.pl: Salon odnotowuje najlepsze obroty w zimie i na wiosnę. Zakładam więc, że nie jest to miejscowość typowo turystyczna, związana sąsiedzko z jakimś kurortem. Być może warto byłoby w słabszych miesiącach postawić na bardziej zintensyfikowaną reklamę i zastosować nieco inne formy promocji. Prócz strony www i ulotek warto inwestować w organizowanie eventów – macie Państwo dużą powierzchnię salonu i warto to wykorzystać. Zaproponować jakiś dzień otwartych drzwi, z pokazami makijażu i fryzur, albo zorganizować spotkanie tematyczne dla kobiet pod jakimś chwytliwym tytułem: “Jak zadbać o sylwetkę przed urlopem?”, “Jak dłużej zachować młodość skóry?” – to są tematy zawsze na topie, a jak dołączy się do tego ulotki z informacją o darmowym uczestnictwie w konkursie, powinno to zmotywować ludzi do przyjścia. Takim eventem może zainteresować się lokalny portal, czy gazeta, co od razu stanowi darmową reklamę i szansę do stania się tematem rozmów wśród miejscowych pań. Koszty takich imprez nie są duże, jakiś mały poczęstunek, kilka kosmetyków do wygrania w konkursie, albo jakiś darmowy zabieg, parę próbek… A efekty mogą być niewspółmierne do wysiłku. W małej miejscowości łatwiej o wyjście w stronę klienta, poznanie jego potrzeb – a takie imprezy to po temu świetna okazja – wiemy wówczas, co podoba się kobietom, na jakie rzeczy warto zwrócić większą uwagę.

Jeszcze co do reklamy to strona www nie zawsze zdaje egzamin tak jak powinna. Internet to wielka reklamowa potęga, ale tylko wówczas, gdy odpowiednio z niej korzystamy. Mnóstwo pięknych, profesjonalnych stron gabinetów jest źle pozycjonowanych, albo w ogóle nie są pozycjonowane tak, jak być powinny i skutek jest taki, że po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła “salon kosmetyczny nazwa miasta” nasz adres wyświetla się daleko w tyle. A powinien być na pierwszej stronie w wynikach. Warto współpracować z lokalnymi portalami posiadającymi katalogi firm – to z nich często korzystają internautki w poszukiwaniu potrzebnej usługi. Jeśli miasto ma poczytny portal tego typu, warto zapytać o ofertę. Czasami warto też rozważyć tzw. wizytówki, czyli mini stronę, na której można zareklamować salon i przy okazji dać odnośnik do właściwej strony www. Polecam przyjrzeć się ofercie wizytówek w naszym serwisie www.saloninfo.pl – jest to dobry sposób na dotarcie do klientów z okolicy, a także podniesienie pozycji salonu w wyszukiwarkach.

Kwestia gubienia klientów jest bardziej skomplikowana. Nie byłam nigdy w Państwa salonie, więc trudno mi stwierdzić jednoznacznie, jaki może być powód. Zakładam, że nie można się przyczepić do zasobności oferty, czy estetyki. Czasem jednak zawodzi brak programu lojalnościowego, mniejszy nacisk na przywiązywanie do siebie klienta. Warto wprowadzić kartę stałego klienta, dać rabaty osobom, które będą wracać do salonu. Uprawnienie do 10% zniżki może zachęcić daną osobę do tego, by na kolejną koloryzację włosów przyjść właśnie do Państwa, a nie szukać kolejnego mistrza grzebienia gdzie indziej. Jeśli ma Pan wątpliwości co do tego, jak sprawuje się czynnik ludzki, czyli obsługa, albo jaka panuje atmosfera w salonie to być może warto postawić na tzw. tajemniczego klienta, który przyjdzie z wizytą i skontroluje sytuację. Problem polega na tym, że pracując dzień w dzień nad sukcesem biznesu często tracimy dystans i nie dostrzegamy spraw oczywistych, które wyjdą na wierzch, gdy tylko do salonu przyjdzie ktoś, kto nigdy dotąd w nim nie był.

Dziękuję i pozdrawiam.

Z cyklu “Wnętrza salonu”: kontrasty i elegancja – salon Abacosun w Gdańsku

Kilka tygodni temu zapowiadałem cykl notek poświęconych wystrojowi wnętrz salonów. Dzisiejsza notka poświęcona będzie salonowi Abacosun w Gdańsku, który, prócz kosmetyki zajmuje się również fryzjerstwem. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to miejsce urządzone w sposób elegancki i wysmakowany, ale wszystko jest rozplanowane praktycznie i z rozmysłem. Stosunkowo duża przestrzeń została zagospodarowana w taki sposób, by spełniała kilka funkcji, ale o tym w dalszej części notki.

Image Hosted by ImageShack.us

Jest kilka trendów w wystroju wnętrz gabinetów kosmetycznych, które – choć odmienne, spotykamy dosyć często. Są związane z konkretnymi koncepcjami, np. głębokie, ciepłe kolory ścian, drewniane dodatki, często w stylu nieco orientalnym kojarzą się z salonami o ofercie zorientowanej na klienta oczekującego relaksu – gdzie wykonuje się całą gamę masaży i zabiegów z udziałem aromaterapii. Innym typem jest wnętrze klasyczne, gdzie dominują jasne barwy, czasem kontrastujące z prostymi, a zarazem wyrafinowanymi akcentami w ciemniejszych barwach. Tak właśnie kojarzy mi się powyższy salon z Gdańska. Styl wydaje się trochę śródziemnomorski, wnętrze jest jasne więc nie wymaga szczególnych kombinacji oświetleniowych. Jasna jest również podłoga i meble, co sprawia dobre wrażenie prostoty i czystości. Nie jest to z resztą tylko wrażenie – widać, że całość została zaplanowana z myślą o łatwym utrzymaniu higieny – meble o gładkiej powierzchni i podłoga wyłożona kafelkami zdecydowanie temu sprzyjają.

Ta jedna spora sala została zaplanowana w taki sposób, by móc spełniać kilka zadań. Pod ścianą ustawione zostały dwa stanowiska fryzjerskie, wyposażone w ciemne fotele i stylowe lustra, natomiast w centrum wygospodarowano przestrzeń dla oczekujących klientów. Nie zabrakło wygodnych mebli (ciemne obicia rewelacyjnie komponują się z jasnym wystrojem – niczym czarne, gładkie kamienie na piaszczystej plaży – wiem wiem, ponosi mnie). Czekające na swoją kolej osoby mogą poprzeglądać sobie czasopisma spod stołu o szklanym blacie, lub zainteresować się ulotkami. Warto zwrócić uwagę, że salon postawił na eksponowanie swojego logo i maksymalnie wykorzystał możliwości z tym związane. Ulotki znajdziemy również w części recepcyjnej (prawa strona zdjęcia), gdzie uwagę zwraca lada o oryginalnej fakturze kamiennej mozaiki. Odrobinę za nią widać jeszcze stanowisko kosmetyczne, natomiast pod ścianą naprzeciw okien świetnie się prezentuje potężna gablota z kosmetykami. W ten sposób klient może zapoznać się z preparatami, na których pracuje się w salonie, przy okazji może coś kupi (na niższych półkach rzucają się w oczy kolorowe opakowania serii Body Line do domowego użytku).

Salon Abacosun łączy w sobie funkcjonalną estetykę z tym, co dobre w klasycznych, stonowanych stylizacjach. Z jednej strony łagodne, miękkie ślady fal na “piaszczystych” ścianach, z drugiej surowe i proste fotele o błyszczącej fakturze i współgrający z nimi stół – kontrasty w najlepszym wydaniu, gdzie jedno czyni drugie bardziej interesującym. Nie sposób nie zwrócić uwagi na to, że wnętrze jest łatwe do czyszczenia i przygotowane do efektywnego funkcjonowania zarówno jako miejsce ze stanowiskami do pracy, jak kącikiem dla gości i małą recepcją. Umożliwia również większą rozpoznawalnośc marki poprzez wyeksponowanie szafy z kosmetykami, charakterystycznego logo, jak i poprzez umiejętne rozmieszczenie artykułów firmowych (ulotki, wizytówki etc.). Słowem – świetnie urządzone wnętrze, w którym klient ma okazję nie tylko poddać się zabiegom, czy zmienić fryzurę, ale również po prostu się odprężyć.