Zakres usług – na jaki się zdecydować ?

Bardzo ważną kwestią w zakładaniu własnego biznesu kosmetycznego jest planowany zakres usług. Wielu właścicieli, zwłaszcza tych dysponujących ograniczonym budżetem, zastanawia się, na jakie usługi dokładnie postawić. Czy zostać przy tych stricte kosmetycznych, czy wejść również w makijaż, usługi fryzjerskie, może w zabiegi SPA. Dziś prezentujemy Wam tekst, który powinien nieco ułatwić ten wybór.

Jeśli masz coś zrobić – zrób to profesjonalnie

Często jest tak, że dobrą ofertę utożsamiamy z szeroką ofertą. Faktycznie, jest w tym coś atrakcyjnego, że w jednym miejscu klientka może zarówno zadbać o paznokcie, skórę, jak i włosy. Jednak tak szeroki zasób usług niesie za sobą konkretne wymagania. Po pierwsze wielokrotnie wymieniane na tym blogu rozporządzenie dotyczące takich obiektów. Z nim wiąże się kolejne kryterium, czyli wielkość salonu. Trudno sobie wyobrazić, byśmy w malutkim gabinecie zdołali pogodzić ze sobą wszystkie typy usług. Taka mnogość stanowisk na małej przestrzeni jest po prostu nieelegancka i dla naszych klientek niekomfortowa – nikt nie lubi korzystać z usług kosmetyczki, gdy fotel z siedzącą na nim drugą klientką niemalże styka się z fotelem klientki nr 1. Ponadto oczywiście jest też kwestia budżetu – jeśli mamy do dyspozycji 60 tysięcy zł i ani złotówki więcej, trudno za tę kwotę zagospodarować stanowiska kosmetyczne, fryzjerskie i jeszcze wyposażyć gabinet SPA. Później nasza oferta – zamiast szerokiej, wydaje się cząstkową – w taki sposób łatwo jest zagubić się wśród konkurencji. Salon mógł postawić na zostanie ekspertem jednej dziedziny, a zostaje w tyle we wszystkich wybranych. Tak jednak być nie musi.

Sprawdź na co możesz sobie pozwolić

Często już proste kalkulacje ułatwiają nam sprawdzenie, na co właściwie stać nasz salon. Dzwonimy do dystrybutorów, pytamy o ceny kosmetyków i urządzeń, umawiamy się na spotkanie z osobą od wystroju, czy architektem robiącym dla nas projekt, dowiadujemy się więc, ile będzie kosztowało nas dostosowanie lokalu. Czasem może się okazać, że wybrany przez nas lokal nie jest przystosowany do któregoś typu usług i koszty remontu przekroczyłyby nasz budżet. Jeśli jest to jedyny lokal w okolicy, który jest zarówno atrakcyjnie położony, jak i dość tani, wtedy trudno oczekiwać, że będziemy nagle szukać nowego. Jeśli więc już w połowie naszych wstępnych kalkulacji kończy nam się zakładany budżet, lepiej odpuścić sobie mnogość usług i postawić na dopracowanie oferty kosmetycznej. Bądźmy specjalistami w jednej dziedzinie, ale to co robimy róbmy dobrze – wtedy klientki będą do nas wracać, a za rok, czy dwa pomyślimy o poszerzeniu oferty.

Zalety salonu fryzjersko-kosmetycznego

Jeśli należysz do grona osób, które nie muszą przywiązywać szczególnej uwagi do kosztów, oczywiście warto jest rozważyć otworzenie salonu kosmetycznego i fryzjerskiego zarazem. Po pierwsze, jak już wspomnieliśmy, dla kobiet jest to wygodne i atrakcyjne rozwiązanie, po drugie automatycznie łatwiej jest nam realizować również duże zlecenia, np. wieczory panieńskie, przygotowania przedślubne, czy związane z przygotowaniami do sesji zdjęciowych etc. – wtedy z reguły w grę wchodzi pełna usługa – kosmetyka, makijaż, manicure, fryzura, a to dla salonu spory zysk. Jeśli lokalizacja, wystrój i reklama sprzyjają pozyskiwaniu zamożnej klienteli, warto też wprowadzić do salonu zabiegi SPA – świadczą one o prestiżu salonu i generują znaczne dochody, szczególnie wtedy, gdy spada zainteresowanie naszymi sezonowymi usługami.

Gdy mamy miejsce, a nie mamy pieniędzy

Czasem jest też tak, że posiadamy w salonie miejsce na dodatkowe stanowisko, ale nie posiadamy pieniędzy na jego wyposażenie i zatrudnienie kolejnego pracownika. Mało rozsądnym rozwiązaniem jest niezagospodarowanie takiego miejsca, z drugiej jednak strony brak funduszy i niepewność związana z przyszłym zainteresowaniem nowymi usługami skutecznie utrudniają podjęcie decyzji. W takiej sytuacji możemy rozwiązać sprawę inaczej – po prostu wynająć stanowisko specjalistce z interesującej nas branży. Po pierwsze, poszerzy się tym samym zakres naszych usług i potencjalnych klientek. Po drugie nowa specjalistka w naszym salonie może przyciągnąć do nas grono swoich stałych, zaufanych klientek, po trzecie będziemy mieć stały i pewny dochód w postaci kwoty, jaką pobierać będziemy za wynajęcie miejsca pracy.

Niezależnie od tego, czy dysponujemy dużym czy małym budżetem, z pewnością warto ciągle rozwijać i poszerzać naszą ofertę – jeśli nawet nie o kolejne typy usług, to o nowe zabiegi w ramach prowadzonej kosmetyki. Dla naszych klientek to jasny komunikat, że inwestujemy w salon, czyli że dbamy o nadążanie za trendami i zadowolenie naszych gości.

Przygotowania do jesiennej oferty

foto sxc/autor L_Avi

Jeśli obserwujemy popularność wybranych usług na przestrzeni czterech pór roku, z łatwością możemy dostrzec regularny spadek, jak i wzrost zainteresowania konkretnymi zabiegami, który jest związany z danym miesiącem, bądź okresem roku. Mając tę wiedzę łatwiej jesteśmy w stanie przygotować się do zaktualizowania oferty pod poszczególne pory roku, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów, a jednocześnie zadbać, by żadna z usług nie traciła znacznie na wzięciu.

Zacznijmy od tego, co najłatwiej zaobserwować możemy latem – jest to z pewnością gorący okres na usługi manicure i pedicure – podczas upałów panie chętniej pokazują dłonie i stopy, co skutkuje wzmożoną pielęgnacją tych rejonów. Stylistki paznokci i manikiurzystki mają więc w okresie letnim pełne ręce roboty. Podobnie jest z zabiegami antycellulitowymi i wyszczuplającymi – tu właściwie już wiosną zaczyna się większy ruch, związany z tym, iż panie przygotowują swą skórę i sylwetkę do okresu urlopowego i letnich, zwiewnych kreacji. Jeśli mamy w swoim salonie usługi fryzjerskie to oczywiście zauważamy wzrost zainteresowania koloryzacją, ale i zabiegami kondycjonującymi na włosy zniszczone słońcem i słoną wodą. Największe w tym okresie jest również zainteresowanie depilacją, w tym brazylijską. Jakie usługi natomiast trudniej nam sprzedać latem? Wymienić tu należy m.in. mikrodermabrazję, zabiegi złuszczające z udziałem kwasów, zabiegi zamykania naczynek. Generalnie wszelkie usługi, po których niewskazana jest ekspozycja na słońce notują w ciągu lata spadek popularności. Zmienia się to jesienią, która, podobnie jak wiosna, jest korzystną porą zwłaszcza pod mikrodermabrazję. Słońce nie jest już tak intensywne, zatem zabiegi, które niechętnie przeprowadzamy latem znów zyskują na zainteresowaniu. Spaść mogą natomiast w rankingu nasze usługi wyszczuplające – gdy pora ponownie wdziać rajstopy i płaszcz, wiele kobiet wraz z przysłonięciem cellulitu po prostu o nim zapomina. Do tego dochodzi powrót z urlopów i nadrabianie zaległości w pracy, co sprawia, że część klientek salonów nawet nie myśli wtedy o regularnych wizytach u kosmetyczki. Pedicure znów staje się luksusem, z którego rezygnuje sporo klientek. Mamy za to wiele chętnych na usługi dedykowane cerze naczynkowej – letnie upały i słońce to dla takiej skóry okazja do podrażnienia, zatem jesienią następują próby poprawienia jej kondycji. Jak mamy się w tym wszystkim odnaleźć, by jesienią stanowisko pedicure nie stało puste, a aparaty wyszczuplające nadal na siebie zarabiały? Kluczem do sukcesu jest oczywiście dobra promocja.

Nie pozwólmy klientkom zapomnieć, jak ważne są efekty, które wypracowały podczas wiosny i lata – w tym momencie rezygnacja z pielęgnacji wyszczuplającej byłaby zaniechaniem utrwalania osiągniętych rezultatów. Oczywiście zabiegi nie muszą być tak częste, ale wyjaśnijmy, że nawet jedna wizyta miesięcznie to dla skóry i ciała duża pomoc w rozbijaniu gromadzącego się tłuszczu i utrzymywaniu jędrnej skóry. Dużo lepiej w końcu podtrzymywać te efekty, aniżeli wiosną rozpoczynać pielęgnację od nowa. Jesienią możemy też zaplanować zniżki dla naszych stałych dotychczasowych klientek – idźmy tą drogą, gdy zamiast zmniejszać ilość zabiegów wolimy przeprowadzać ich podobną ilość po niższej cenie. Promocja może polegać na konkretnej zniżce na każdy zabieg lub też wprowadzeniu pakietu, gdzie np. co czwarty zabieg będzie przeprowadzany gratis.

Możemy również wprowadzić zniżki na pedicure lub promocje łączone, gdzie manicure i pedicure razem byłyby w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Możemy też dodawać pedicure gratis do droższych zabiegów, które jesienią również notują spadek popularności.

Prócz działań mających na celu podtrzymanie zainteresowania typowo letnimi usługami musimy skoncentrować się również na optymalnym wykorzystaniu najlepszego czasu pod inne zabiegi. Podczas jesieni najlepiej zarabiać na siebie powinny aparat do mikrodermabrazji i urządzenie do zamykania naczynek, zatem ukierunkowujmy nasze klientki właśnie na te zabiegi. Warto mówić klientkom, że jest to najlepszy czas na zwalczanie przebarwień i zamykanie teleangiektazji, a także na wszelkie zabiegi złuszczające. Zainwestujmy w ulotki, wywieśmy stosowne info na witrynie, roześlijmy newsletter do subskrybentów strony www. Wykorzystajmy umiejętnie możliwości, jakie daje nam jesienna pogoda i potrzeby naszych klientów.

Warsztaty kosmetyczne dla klientek

foto sxc/autor lilieks

Jak wprowadzić do salonu atrakcyjną i zyskowną usługę, która pozwoliłaby zwiększyć zainteresowanie klientek i podnieść dochody? Jest to pytanie, które stawia sobie prawie każdy właściciel gabinetu kosmetycznego. Znaczna konkurencja w tym sektorze usług, ciągły postęp w branży, coraz wyższe wymagania klientek każą nam szukać ciągle nowych rozwiązań, być o krok do przodu z ofertą i nowościami. Rzecz w tym, że myśląc na ten temat rzadko kiedy wychodzimy poza standard, daleko poza to, co robiliśmy do tej pory. Dbamy o wiedzę naszych pracowników, regularnie wysyłamy ich na coraz to nowe szkolenia, jesteśmy na bieżąco z najnowszymi trendami. To wszystko pozwala nam wyjść poza standardowe świadczenie usług i wprowadzenie zupełnie nowej jakości: warsztatów kosmetycznych dla naszych klientek.

Wiele osób z branży kojarzy warsztaty kosmetyczne z czymś zarezerwowanym dla kadry salonów urody. O co więc chodzi z warsztatami dla klientek? To bardzo proste. Zastanówmy się, jaki procent z naszych klientek ma problemy z wykonaniem codziennego makijażu, z ułożeniem fryzury, czy nawet wybraniem zestawu ubrań, w którym wyglądałyby korzystnie. Jak wiele kobiet przekraczając progi drogerii jest zdezorientowanych mnogością towaru i nie wie, jak szukać dla siebie optymalnych produktów? No dobrze. Teraz zastanówmy się, jak wiele z tych pań prawdopodobnie chciałoby z tym coś zrobić. I ile z nich gotowych byłoby za tę wiedzę zapłacić. Dla tych kobiet właśnie moglibyśmy zorganizować nasze warsztaty. Mamy wszystko to, co potrzebne: doświadczony personel, konieczne wyposażenie i akcesoria, miejsce. Pozostaje opracowanie planu. Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić kompleksowych warsztatów poruszających wszystkie zagadnienia – barierą mogą być chociażby kwalifikacje naszego personelu: jeśli nie prowadzimy w salonie jakiejś usługi, trudno, by zagadnienia z nią związane znalazły się w naszym repertuarze. Możemy jednak pójść o krok dalej i nawiązać współpracę z ekspertami spoza naszego salonu: np. z kolorystką, czy chociażby specjalistką od wizerunku. Wiele zależy od tego, jak wygląda nasza grupa docelowa i jakie ma potrzeby, ale również od naszych własnych możliwości. W zależności od specyfiki warsztatów, długości całego kursu oraz kosztów, jakie poniesiemy go przygotowując, ustalamy minimalną liczbę uczestniczek i orientacyjną cenę. Kilkuosobowe grupy prowadzone przez doświadczoną specjalistkę to gwarancja miłej atmosfery, a dla naszych uczestniczek możliwość wymiany poglądów i porównania efektów. Z taką grupą łatwiej będzie współpracować, korygować błędy, a także zachować indywidualne podejście. Ile powinny trwać warsztaty? To już zależy od nas – a przede wszystkim od programu, który opracujemy. Mogą to być zajęcia jednodniowe, może to być kurs składający się z kilku wykładów wraz z ćwiczeniami – od tego też będzie zależała cena całości.

Jakie korzyści mogą nam dać takie warsztaty? Prócz oczywistych, jak zwiększenie zysków, efektem może być wzrost zainteresowania klientek naszą ofertą. Jest to również sposób na promocję – nietypowa propozycja w naszym cenniku odróżni nas od konkurencji, a uczestniczki warsztatów z pewnością opowiedzą o nich swoim koleżankom – kto wie, czy wśród nich nie ma osób, którym moglibyśmy przekazać naszą wiedzę.

Studio metamorfozy – nowoczesny pomysł na biznes

foto sxc/autor Valentina Jori

Codziennie mnóstwo osób zastanawia się, w jakiej branży ulokować swoje fundusze, by odnieść sukces. Równie często wielu właścicieli salonów kosmetycznych rozmyśla nad tym, co zrobić, by stosunkowo niewielkim kosztem uatrakcyjnić swój gabinet na tyle, by znacznie zwiększyć liczbę jego klientów. W pierwszym i drugim przypadku odpowiedź może być taka sama – studio metamorfozy.

Pomyśl, ile jest osób, których nie satysfakcjonuje ich obecny wygląd. Nie wiedzą, jak się ubrać, uczesać, czy umalować, by zwiększyć swoją atrakcyjność, podkreślić atuty i tym samym poczuć się lepiej we własnej skórze. Codziennie kolorowe czasopisma, programy w tv bombardują nas wygładzonymi wersjami ludzi obu płci – bez zmarszczek, bez cellulitu, bez odrostów, w idealnie dopasowanych kreacjach. Mimo że doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, że dobre światło studyjne, makijaż fotograficzny, wreszcie – programy graficzne są w stanie zdziałać cuda, podświadomie dążymy do ideału, który często jest nieosiągalny. Nie znaczy to jednak, że już nie ma opcji, by wpłynąć pozytywnie na swój wygląd, odkryć na nowo zalety swojej urody – bo takowa oczywiście istnieje – z pomocą specjalistów od wyglądu możemy zdziałać ogromnie dużo.

Właściwie to dziwię się, że pomysł ten jeszcze nie wkroczył na polski rynek usług z większym rozmachem. Od lat w tv emitowane są programy, gdzie za sprawą specjalistów odkrywa się kobiece piękno na nowo. Dlaczego więc nie umożliwić tego na codzień zwykłym kobietom? Tymczasem szukając w Internecie inspirujących aranżacji w salonach kosmetycznych, czy analizując zasobność usług bardzo rzadko natrafiam na tzw. metamorfozy w ofercie. Dziś przedstawię powody, dla których warto jest mieć u siebie taki punkt wśród usług i jak się do tego zabrać, by odnieść sukces.

Piękno od stóp do głów

Często jest tak, że korzystając z pojedynczej usługi, jak zabieg fryzjerski, manicure, czy makijaż ma się wrażenie, że cała reszta powinna zostać teraz dopasowana do tego jednego odmienionego szczegółu – idealnie wymodelowane włosy nie pasują do naszej codziennej garderoby, dopracowany makijaż nie współgra z kolei ze standardową fryzurą. Mimo zadowolenia z efektów ma się uczucie, że przydałoby się wprowadzić do obecnego stylu taką odmianę, która objęłaby całość naszych dotychczasowych kosmetyczno-modowych wyborów. W taki sposób powstaje potrzeba: coś zmienić, odkryć się na nowo… Tylko jak? Chodząc od salonu do salonu i korzystając z pojedynczych usług zapłacimy krocie… a kto wskaże nam, jak powinna wyglądać nasza nowa pielęgnacja już po powrocie do domu? Jak zatrzymać efekt uzyskany przez profesjonalistę? Pojawiają się wątpliwości. W tej sytuacji naprzeciw tym potrzebom powinny wyjść przygotowane do tego salony kosmetyczne, oferując klientkom atrakcyjny pakiet – nie tylko fryzjersko-kosmetyczny, ale i zawierający w sobie porady stylistki i profesjonalną sesję zdjęciową.

Nowe zastosowanie starych metod

Często już w naszym salonie mamy przynajmniej połowę potrzebnych narzędzi do wprowadzenia takiego pakietu. Są kosmetyczki, jest wizażystka i manikiurzystka, są fryzjerki – ale nie ma skoordynowanej pracy całej grupy. Do tego wystarczyłoby znaleźć dobrego fotografa oraz rozpocząć współpracę ze stylistką (chyba, że wśród załogi mamy nieprawdopodobny talent, który zdołał ukończyć jakiś kurs w tym temacie). Jeśli zależy nam na zminimalizowaniu kosztów dodatkowych, tym samym oszczędzając klientce wyższej ceny, można poszukać fotografa, który ma już spore umiejętności, dobrze posługuje się programami graficznymi, ale nadal jest na etapie zdobywania doświadczenia w fotografii. Często trafiam w Internecie na profile osób, które robią znakomite zdjęcia w zamian za pozowanie, albo za drobną opłatą – licząc na wpis do mało jeszcze zasobnego CV. O ile potrafimy obiektywnie ocenić jakość czyjejś pracy i stwierdzić, czy efekty końcowe są na tyle profesjonalne, że będziemy spokojni dodając takie zdjęcia do pakietu – można rozpocząć współpracę.

Reklamowanie nowej usługi

Cóż z tego, że wprowadzimy nową usługę do gabinetu, jeśli nikt – albo prawie nikt – się o niej nie dowie. Potrzebujemy reklamy – i to reklamy z prawdziwego zdarzenia. Taką usługę jak metamorfoza warto uczynić sztandarowym punktem oferty, można podporządkować wręcz wystrój salonu pod tę konkretną propozycję, przeznaczając ściany lokalu na galerię zdjęć naszych klientek przed i po zabiegach. Zdjęcia metamorfoz można zamieścić w witrynie, sprawiając, że nasze potencjalne klientki będą zwalniać krok w drodze do pracy, zatrzymywać się przed wystawą, by podziwiać efekty. Dobrze byłoby nawiązać współpracę z lokalną gazetą, albo portalem internetowym i zaproponować im konkurs, w którym do wygrania byłaby właśnie taka metamorfoza. W ten sposób znacznie zwiększylibyśmy rozpoznawalność gabinetu i zainteresowanie jego usługami, a przy okazji popracowalibyśmy również nad wizerunkiem salonu.

Korzyść dla salonu i dla klienta

Wprowadzenie do oferty usługi metamorfozy to dla salonu duża korzyść – za pomocą jednego pakietu gwarantujemy salonowi coś więcej niż spory jednorazowy zarobek. Klientka poznając na raz tyle usług będzie w stanie ocenić jakość pracy naszego personelu w kilku dziedzinach na raz. O ile w domu opanuje sztukę układania włosów, czy nakładania odpowiedniego makijażu – być może stanie się stałą klientką manikiurzystki, czy regularnie będzie powracać na koloryzację. Taka usługa to również spora motywacja dla naszego personelu, który wie, że robi w swojej pracy coś ważnego, daje kobietom pewność siebie. Jest to ogromnie fajne doświadczenie dla samej zainteresowanej – która zdobywa potrzebną wiedzę, jak efektywnie dbać o swoją urodę. Otrzymane po sesji zdjęcia będą zaś dawać miłe wspomnienia z ciekawego dnia i motywować do pielęgnacji – dla własnej satysfakcji.

Z cyklu “Problemy i wybory”: Dobór sprzętu a charakter salonu kosmetycznego

Gdy chcemy otworzyć salon kosmetyczny, często jest tak, że zastanawiamy się nad tym, na jakich zabiegach powinniśmy się w zasadzie skoncentrować. Czy oprócz tego, co nas interesuje najbardziej, poszerzymy naszą ofertę o coś dodatkowego, co spowoduje napływ większej ilości klientek? Zakładając własny gabinet wiele osób staje przed dylematami typu:

“Czy wprowadzić do oferty solarium, czy nie?” albo “Czy mój salon będzie oferował zdobienie paznokci?”

Można znaleźć wiele salonów, gdzie obie te usługi stanowią jedno z głównych źródeł zarobku, ale są i takie, które nie oferują ani jednego, ani drugiego, a przy tym mają się świetnie. Wiele bowiem zależy od charakteru salonu: czy ma być to miejsce, gdzie przychodzi się po kompleksową pielęgnację i relaks, czy takie, w którym oprócz dbałości o skórę można zafundować sobie konkretne efekty estetyczne, np. makijaż permanentny, tipsy, czy choćby opaleniznę w solarium. Często zdarza się, że nastawieni jesteśmy głównie na pielęgnację, specjalistyczne zabiegi poprawiające kondycję skóry, odmładzające, oczyszczające etc. i po prostu nie jesteśmy przekonani, czy chcemy tak naprawdę wprowadzać do oferty coś więcej niż zabiegi mające na celu troskę o skórę. Zarówno w dużych, jak i mniejszych miejscowościach możemy znaleźć punkty zajmujące się tylko i wyłącznie zdobieniem paznokci, albo miejsca, w których można po prostu skorzystać z solarium. My możemy zamiast tego skoncentrować się na zabiegach pielęgnacyjnych, przyciągając tym samym te klientki, którym zależy na pielęgnacji urody za pomocą relaksujących metod o pozytywnym i skutecznym wpływie na ciało. Warto wówczas podkreślić charakter salonu za sprawą odpowiedniej nazwy, szyldu, bądź informacji na wystawie – tak, by potencjalna klientka nie miała wątpliwości, gdzie wstąpić, gdy będzie chciała poddać się odmładzającemu zabiegowi, albo kuracji antycellulitowej.

Gdy zaś chcemy połączyć wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych z solarium i zdobieniem paznokci, zyskujemy ten atut, iż tworzymy miejsce, w którym kobieta będzie mogła wpłynąć na swój wygląd zarówno poprzez dbałość o skórę, jak i poprzez perfekcyjny manicure i pedicure oraz nabycie opalenizny. Gdy decydujemy się na poszerzenie oferty o solarium, bardzo ważne jest, by zatrudnić odpowiednią osobę, która będzie potrafiła doradzić klientkom odpowiednią ilość minut na łóżku opalającym. Istnieją łóżka ze słabszymi i mocniejszymi lampami – taka osoba powinna umieć skierować daną klientkę według potrzeb, typu skóry i jej karnacji na to najodpowiedniejsze. Dobierając odpowiednią obsługę zjednujemy sobie zufanie klientek i zarazem dbamy o to, by uzyskały one optymalny efekt i nie spędziły zbyt wiele czasu na opalaniu. Osoba z jasną karnacją, o wrażliwej skórze, która przyszła na solarium po raz pierwszy na pewno spędzi mniej czasu w solarium niż ta o ciemnej karnacji, która w ten sposób opala się często. Warto zatem zapewnić możliwość indywidualnej i profesjonalnej porady.

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się tylko i wyłącznie na świadczenie zabiegów pielęgnacyjnych, czy wprowadzimy do oferty solarium, czy tipsy, możemy mieć pewność, że każda z tych opcji ma swoje zalety i obie mogą stanowić nasz atut dla konkretnych grup klientek. Ta prawda skłania zatem do tego, by w podejmowaniu decyzji kierować się swoimi własnymi odczuciami i postąpić tak, jak podpowiada nam intuicja.

Z cyklu “Problemy i wybory”: Oferta salonu kosmetycznego

foto sxc/autor Rob Owen-Wahl

W większości przypadków zakładając salon kosmetyczny stajemy przed poważnym wyborem dotyczącym skomponowania naszej oferty dla klientek. Gdy dysponuje się większymi środkami pieniężnymi, można od razu postawić na bardzo bogaty asortyment kosmetyczno-zabiegowy, całą gamę pielęgnacyjnych rewelacji, zarówno z serii inkluzywnych jak i ekskluzywnych. Jeżeli nasz kapitał jest jednak ograniczony i musimy wybierać między tym, co nam się od dawien dawna marzy, a tym co na pewno przyniesie zysk, powstaje dylemat. Na co zatem warto postawić od samego początku, by później, w miarę zdobywania klienteli przez salon, można było jak najszybciej zacząć udoskonalać ofertę?

Większość gabinetów zaczyna od zabiegów najpopularniejszych, na które pozwolić sobie może sporo osób – zapewniając sobie w ten sposób więcej klientek. Są to zabiegi na paznokciach, tipsy – klejenie, żel, akryl, manicure, pedicure, do tego depilacja woskiem, regulacja brwi, oczyszczanie twarzy, maseczki – podstawowe pozycje każdej oferty, które nie wymagają posiadania bardzo drogiego sprzętu, same w sobie mają przystępne ceny i cieszą się dużą popularnością. Niewątpliwie warto jest oferować takie opcje od początku istnienia salonu – same w sobie nie zapewniają bardzo dużych zysków, nie są bowiem kosztowne, ale przyciągają spore zainteresowanie – lepiej więc mieć w ciągu dnia 10 klientek, które wyjdą z salonu z ozdobionymi paznokciami i 10 takich, które wracać od nas będą z oczyszczoną twarzą niż siedzieć i czekać na kogoś, kto przyjdzie do nas skorzystać z drogiego, kompleksowego zabiegu na ciało. Jeżeli salon jest mały, położony z dala od ośrodków wypoczynkowych, hoteli, czy biurowców a otwierając go liczyliśmy od samego początku głównie na klientki z okolicznych osiedli, warto zrobić wstępne rozeznanie i zorientować się, jakie zabiegi mogłyby przynieść nam zyski. Przydają się w tej sytuacji umiejętności interpersonalne oraz po prostu zdolność obserwacji. Musimy sobie bowiem odpowiedzieć na pytania: jakie są potrzeby naszych klientek? Jakie zabiegi mogłyby je zainteresować oprócz podstawowych opcji? Jakie są szanse, że wprowadzenie zabiegu X na urządzeniu Y spotka się z przychylnym przyjęciem i zakończy się naszym sukcesem? Oferta powinna być dostosowana do spodziewanej klienteli i tak zoptymalizowana, żeby dawała zadowolenie osobom powierzającym nam swoją skórę i przynosiła nam spodziewane zyski.

Jeśli od początku z naszym salonem wiążemy nadzieje, że stanie się on popularnym miejscem spotkań dobrze sytuowanych przedstawicieli klasy średniej – osób, które mają sprecyzowane wymagania i często oczekują specjalistycznych, luksusowych zabiegów, już na starcie musimy zadbać, aby nasza oferta była bogata i wzbudzała uznanie. Otwierając salon na uczęszczanym terenie musimy liczyć się z tym, że jako “świeżynka” wzbudzimy zainteresowanie i sporo osób – koneserek i koneserów profesjonalnej pielęgnacji przyjdzie do nas na mały rekonesans. Czy ta próba przejdzie pomyślnie i czy te osoby jeszcze do nas wrócą? To zależy od nas i od tego, jak będziemy przygotowani. Od pierwszego dnia otwarcia wszystko musi być zatem zgodne z uprzednio przemyślanym planem – dostosowane do potrzeb potencjalnych klientów i zoptymalizowane podług specyficznych oczekiwań osób, do jakich kierowana jest nasza oferta. Oczywiście, bizneswoman też chętnie skorzysta ze zdobienia paznokci (chociaż może postawi raczej na biznesowy french niż na fantazyjny wzór z brokatem) ale równie prawdopodobne jest, że zapyta nas o intensywnie działający zabieg odmładzający, albo opcję z pogranicza medycyny estetycznej. Dlatego tak ważne jest, abyśmy zastanowili się, jak szeroki zakres usług oferować będzie nasz gabinet: czy będziemy chcieli zaproponować naszym klientkom zabiegi na kosmetycznych aparatach i te z udziałem kosmetyków, czy nasz salon będzie zarazem gabinetem medycyny estetycznej, oferującym np. botoks. To wszystko oczywiście musimy uwzględnić również przy zatrudnianiu pracowników – specjalistów zajmujących się daną gałęzią kosmetyki.

Przyjęło się, że kompleksowe, intensywne zabiegi przynoszą większe zyski i przyciągają charakterystyczną grupę klientów – zamożnych, o sprecyzowanych oczekiwaniach, którym zależy na utrzymaniu nieskazitelnego wizerunku. Gładka, pozbawiona zmarszczek mimicznych twarz, równa i naturalnie wyglądająca opalenizna oraz pedantycznie wypielęgnowane dłonie dla wielu są nieodzowną wizytówką, z którą funkcjonować muszą w swojej branży. Duże gabinety, słynące ze swojej bogatej oferty dla wymagających klientów przynoszą z reguły duże zyski, ale jest również wiele dobrze prosperujących mniejszych salonów, oferujących mniej zaawansowane zabiegi o dużej skuteczności, które cieszą się zainteresowaniem osób pragnących poprawić swój wygląd bez zostawiania w salonie sumy zbliżonej do średnich zarobków polskiego obywatela. Gdy zatem odpowiemy sobie, jaki jest nasz klient docelowy i z myślą o kim zakładamy nasz salon kosmetyczny, dużo łatwiej pójdzie nam szczegółowe zaplanowanie pracującej na nasz sukces oferty.