O tym się mówi: Dzień otwartych drzwi w solarium

W polskich solariach odbędzie się 20 marca akcja mająca na celu propagowanie zdrowego opalania. Polski Związek Solaryjny zachęca salony w naszym kraju do organizowania u siebie tego dnia darmowych sesji opalających, połączonych z przekazywaniem klientom wiedzy nt. bezpiecznego opalania i rozdawaniem ulotek. Podobna akcja miała wcześniej miejsce w Szwecji. Teraz to branża solaryjna w Polsce powinna się zjednoczyć, by uświadomić ludziom, jak wiele pozytywnych aspektów związanych jest z opalaniem – i wbrew pozorom wcale nie chodzi o sam brąz.

Nie zostało sprecyzowane, jak ma wyglądać w tym dniu bezpłatne opalanie – kwestie techniczne pozostawiono do ustalenia właścicielom punktów, które będą brały udział w akcji. PZS proponuje swój projekt ulotki, która trafi do salonów i będzie wręczana klientom. Nie sposób zapomnieć, jak dużą rolę w tej sytuacji będzie odgrywał personel salonu: wszystkie solaria, które 20 marca otworzą swoje drzwi dla wszystkich spragnionych wiedzy o opalaniu powinny pamiętać, by w tym dniu pozostawić na zmianie najbardziej doświadczone i wykwalifikowane osoby. Niezwykle ważne jest to, co mogą one przekazać naszym dotychczasowym, jak i potencjalnym klientom. Rzetelna i podana w przystępny sposób wiedza pozwoli nie tylko zwiększyć zaufanie ludzi do naszego salonu, ale i poprawi jakość opalania u tych osób, które do tej pory z różnych względów korzystały z solarium nie tak, jak powinny.

Akcja ma zostać przeprowadzona na szeroką skalę, ale jakie będzie zainteresowanie całą sprawą ze strony mediów – nie wiadomo. Być może Dzień Otwarty pozwoli na pokazanie się branży solaryjnej z lepszej strony i uświadomienie wielu osobom, że opalanie niesie za sobą wiele korzyści.

Wywiad z właścicielką solarium

Postanowiliśmy wprowadzić nowy cykl wywiadów na mojsalon.pl. Będą to rozmowy z naszymi klientami – na różne tematy. O zakładaniu salonu, jego prowadzeniu, o samej branży i o usługach. Chcemy przedstawić Wam jak najwięcej praktycznych aspektów posiadania biznesu kosmetycznego. Zaczynamy zatem od rozmowy z panią Martą Kopańczyk, właścicielką solarium “Naomi” w Łomży.

MS: Grono właścicieli solarium zasiliła Pani całkiem niedawno, bo kilka miesięcy temu. Co spowodowało, że zdecydowała się Pani na wyjście z własnym biznesem akurat w tej branży?

Pani Marta: Witam. Swój biznes, czyli solarium założyłam w trochę późniejszym wieku, mam 46 lat. Zawsze moim marzeniem było mieć właśnie albo salon kosmetyczny, albo solarium. Dojrzewałam do tego wiele lat. Mieszkam w niewielkim mieście, jest tu 70tyś. mieszkańców i mamy sporo tego typu salonów. Pewnego dnia natknęłam się na ofertę sprzedaży salonu solarium – niestety wtedy się spóźniłam, ale pomyślałam wówczas, że sama założę taki interes, od podszewki. Udało mi się zakupić świetne łóżka opalające od firmy Eversun i rozpoczęłam własny biznes.

MS: Pierwsze tygodnie i miesiące działania to zwykle dla solarium czas intensywnej pracy i zachęcania klientów do odwiedzin. Na co Pani postawiła w swoim salonie – co przyciąga klientki do Pani solarium?

Pani Marta: Działam na łomżyńskim rynku już trzeci miesiąc. Zaletą mojego solarium jest niewątpliwie jego dobra lokalizacja. Przeważnie wiek moich klientów waha się w granicach 26-35 lat, są to zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Bardzo dużą uwagę poświęciłam reklamie salonu. Najpierw była to reklama w naszym regionalnym radiu. Muszę powiedzieć, że wszystkie osoby, które przyszły do nas w dniu otwarcia dowiedziały się o solarium właśnie z radia. Na tej reklamie nie skończyłam, gdyż później były następne. Reklamowałam swój salon w jednej z łomżyńskich gazet, reklamówki roznoszone były też po osiedlach mieszkaniowych. Poniosłam więc spore koszty tej reklamy, ale było warto, bo bez niej nie zdobyłabym tylu klientów.

MS: W ostatnim czasie w prasie i tv pojawiło się sporo materiałów o solarium, przedstawiających je w dość negatywnym świetle. Akcja ta została mocno skrytykowana przez branżę i poparta z jej strony bardzo rzeczowymi argumentami. Jakie jest Pani wrażenie, czy klientki po serii tych artykułów i programów podchodzą do solarium inaczej niż wcześniej?

Pani Marta: Po nagonkach medialnych na opalanie się w solariach zauważyłam inne podejście klientów – obawy i pytania: “Czy to na pewno nie jest aby tak szkodliwe?”. Niektórzy wpadli w panikę, ale zawsze tłumaczę, że rozsądne opalanie na pewno nie zaszkodzi.

MS: Co wg Pani decyduje o jakości salonu solarium? W jakim salonie warto się opalać, a jakie należy omijać szerokim łukiem?

Pani Marta: Moim zdaniem najważniejszą sprawą w prowadzeniu takiego interesu jest stworzenie odpowiedniego klimatu, dobre łóżka, fachowa obsługa i czystość. Musi być zakochana odpowiednia higiena i musi tę higienę być widać – bo gdy klient zauważy niedomyte łóżka to więcej do takiego solarium nie wróci – i ma rację.

MS:  Co robić w sytuacji, gdy klientka zdecydowanie domaga się dla siebie zbyt długiego czasu opalania, lub przychodzi na solarium kilka razy dziennie? Jak powinna reagować obsługa? Czy klienci mają zaufanie do personelu?

Pani Marta: Nie mam klientów, którzy przychodziliby kilka razy dziennie, ale na takie opalanie nie pozwoliłabym tłumacząc, że zdobytą opaleniznę wystarczy podtrzymywać. W moim salonie panuje przyjemna atmosfera i powiem nieskromnie, że klientowi nie chce się wychodzić ode mnie – to cieszy. Widzę, że klienci mają do nas pełne zaufanie, ponieważ pytają, ile mogą opalać się, gdy np. tydzień temu sesja trwała 8 minut.

MS: Wiele salonów prowadzi sprzedaż detaliczną kosmetyków solaryjnych. Czy u Pani również można kupić produkty do opalania się w solarium? Jakie jest zainteresowanie klientów?

Pani Marta: Oczywiście mam w swoim punkcie kosmetyki, które stosuje się do opalania i po. Bardzo ładnie się sprzedają. Ja całe życie byłam sprzedawcą, lubię i umiem to robić. Co do kosmetyków, to nie sprowadzam bubli, tylko kupuję produkty wysokie jakościowo, od firm, w których zakupiłam łóżka.

MS: Dziękujemy za wywiad i życzymy sukcesu w branży oraz samych zadowolonych klientów.

Adres salonu pani Marty:

Salon “Naomi”

ul.Małachowskiego 2 lok.nr 6

Łomża


3 porady, jak zwiększyć ruch w solarium

W branży solaryjnej nastał bardzo specyficzny czas. Liczne artykuły i programy w tv, przedstawiające opalanie w solarium w bardzo złym świetle mają swój wpływ na obroty salonów. Mniejsze przychody to jedno, a klienci, którzy – zamiast racjonalnie korzystać z dobrodziejstw opalania, całkowicie z niego rezygnują, to drugie. Jak zatem budować wizerunek salonu solarium, by ponownie zyskać zaufanie klientów i by sobie na to zaufanie zapracować? [member]

  • Edukacja

Zarówno klientów, jak i personelu. Obecnie powinniśmy być nastawieni na rzeczowe podejście do tematu opalania i rzetelnie przedstawiać naszym klientom zarówno korzyści, jak i zagrożenia z niego wynikające. A tych pierwszych jest przecież wcale niemało – nie chodzi przecież tylko o efekt wizualny, czyli opaleniznę. Warto indywidualnie podchodzić do każdego klienta i planować z nim najdogodniejszy czas opalania, jak i częstotliwość wizyt – by sesje na solarium były dla niego bezpieczne, a sam salon ugruntowywał swój profesjonalny wizerunek. W edukacji jest również miejsce na promowanie kosmetyków solaryjnych, które pomagają zadbać o optymalny stan skóry, ale również przyspieszają opalanie, dzięki czemu sesja może trwać krócej. Solaria jak najbardziej więc powinny nastawiać się na proponowanie swoim klientom takich kosmetyków i na zysk ze sprzedaży detalicznej.

  • Jakość jest priorytetem

Zaniżanie cen do granic możliwości nigdy nie było szczególnie korzystne i prędzej czy później do takich właśnie wniosków doprowadzało każdego właściciela salonu. W obecnej sytuacji opalanie za kilkadziesiąt groszy stawia salon w jeszcze mniej korzystnym świetle niż rok, czy dwa lata temu. Lepiej zaproponować korzystną, ale konkurencyjną cenę i w niej zaoferować klientowi wysokiej klasy, bezpieczny i spełniający wszelkie normy sprzęt, a także opiekę rzetelnego i kompetentnego personelu. Po raz kolejny wróćmy do tematu edukacji: warto jest uświadamiać klientom, za co tak naprawdę płacą w naszym salonie 1,20zł za minutę opalania. Że sprzęt jest dobry jakościowo, że daje szybsze efekty, że dzięki temu szybciej się opalimy, więc w efekcie zaoszczędzimy – i to z lepszym skutkiem dla kondycji skóry.

  • Nowe usługi w solarium

Jak najbardziej warto przyciągać klientów świadcząc nowe usługi i przez to pokazywać nasz biznes w zdecydowanie lepszym świetle. Możemy np. zaproponować naszym klientkom solarium wyposażone w lampy kolagenowe, które nie będzie opalać, za to zadziała przeciwzmarszczkowo. Coraz więcej osób interesuje się tym tematem przede wszystkim dlatego, że takie solarium przeciwzmarszczkowe jest w stanie zapewnić poprawę kondycji skóry w połączeniu z oferowaniem przyjemnego dla ciała relaksu. Wbrew pozorom wiele osób stało się klientami solarium nie dla samego brązu, ale również dla lepszego samopoczucia – ci klienci odwiedzają salony zwłaszcza jesienią i zimą, gdy dzień jest krótszy i światła jest mniej. Tym klientom możemy zaproponować również tzw. Słoneczną Łączkę, czyli program zdrowego opalania, który czerpie inspirację z naturalnego światła słonecznego. Jest to świetna alternatywa dla tradycyjnego solarium, a coraz częściej również uzupełnienie standardowej oferty salonów o coś nowego i wzbudzającego duże zainteresowanie.  [/member]

Solarium przeciwzmarszczkowe – innowacja w salonach

Nazwa solarium kojarzy nam się oczywiście z opalenizną. Przeciwnicy tej metody mogą stwierdzić, że również ze zmarszczkami, gdyż nadmierna ekspozycja na promienie UV wysusza skórę i przyspiesza jej starzenie się.  Wielu więc zdziwi fakt, że teraz solarium nie tylko może nie powodować zmarszczek, ale jeszcze skutecznie im przeciwdziałać. Solarium przeciwzmarszczkowe to nowość w Polsce, która ma szansę mieć duży wpływ na nasz rynek usług kosmetycznych i solaryjnych. Pojawienie się takiego urządzenia ucieszy zwłaszcza te klientki, które lubią słoneczne sesje i czują, że dzięki nim ich nastrój jest lepszy, ale ze względów na unikanie promieni UV musiały zrezygnować z seansów na solarium. Taki sprzęt jest w stanie zjednać nam zupełnie nową grupę klienteli, zorientowaną na chromorewitalizację i relaksowanie się pod kolagenowymi lampami. Nie mówiąc już o tych osobach, które ustawią się w kolejce do naszego salonu, by skutecznie niwelować zmarszczki. Ta innowacyjna i niezbyt spopularyzowana jak dotąd usługa może skutecznie uatrakcyjnić nasz gabinet, zwiększyć jego dochody, pozyskać nam nowych, zadowolonych klientów i wpłynąć pozytywnie na wizerunek salonu. Czym więc jest to solarium przeciwzmarszczkowe i na czym polega jego wyjątkowość?

Alisun 200 Collagen to solarium, które nie emituje promieni UV. Wyposażone zostało natomiast w lampy kolagenowe. Solarium przeciwzmarszczkowe emituje widoczne światło o długości fali 550 – 700 nm stymulując komórki skóry do produkcji kolagenu i elastyny. Białka kolagenowe mają bardzo duże znaczenie dla prawidłowego nawilżenia skóry, jej jędrności i elastyczności. Nowoczesna technologia zastosowana w Alisun 200 Collagen umożliwia efektywne redukowanie zmarszczek, spowolnienie procesu starzenia się skóry, wzmocnienie jej jędrności i sprężystości.

Zaleca się stosowanie naświetlania przez czas ok. 6-8 tygodni, 3 sesje w tygodniu. Proponowany początkowy czas naświetleń to 10 minut, później można wydłużyć go do 20 minut.

Słoneczna łączka, czyli alternatywa dla solarium

vital1Czego byśmy nie powiedzieli o opalaniu w solarium, opinie na jego temat są podzielone. Mnóstwo osób zdążyło całkowicie zapomnieć, że początkowo zastosowanie solarium było kojarzone głównie z pozytywnymi jego właściwościami, np. zapobieganiem depresji, czy dostarczaniem cennej witaminy D3. Teraz – głównie za sprawą niewiedzy i – co za tym idzie – nadużywania solarium przez niektórych ludzi, pojawiło się wokół tych urządzeń wiele kontrowersji. Z niecierpliwością czekałem na coś nowego w branży, system, który na nowo przekonałby przeciwników opalania, że można i warto korzystać z dobrodziejstw sztucznego słońca w sposób kontrolowany. Ta chwila właśnie nadeszła, a to za sprawą innowacyjnej technologii, wykorzystywanej przez Vital Sun, czyli słoneczną łączkę.

Vital Sun stanowi profesjonalny program umożliwiający rewitalizację i zdrowe opalanie, w warunkach bezpiecznych i kontrolowanych. Inspiracją dla urządzenia jest naturalne słońce – słoneczna łączka tym różni się od klasycznych solariów, że prócz promieni UVA/UVB emituje również promienie podczerwone i całe spektrum naturalnego światła słonecznego. Automatycznie więc Vital Sun jest doskonałą propozycją dla nowoczesnych salonów kosmetycznych, centrów SPA i instytutów odnowy biologicznej, dla hoteli i ośrodków wypoczynkowych. Za sprawą słonecznej łączki można stworzyć letnią atmosferę w środku zimy i zadbać o dobre samopoczucie i wygląd klientów. To również ciekawa propozycja do domu lub mieszkania – ponieważ system jest osiągalny również w takiej wersji.

Emitowane przez urządzenie promienie są w stanie nie tylko zapewnić ładniejszy odcień skóry, mają również działanie relaksujące, odprężające. Za sprawą promieni IR następuje poprawa cyrkulacji krwi oraz dotlenienie. Przyspieszają one spalanie kalorii, a także eliminację toksyn. Vital Sun to doskonałe wyjście dla osób z bólami pleców, karku i mięśni, urządzenie wpływa na poprawę samopoczucia, a swoim użytkownikom pomoże poczuć się jak na egzotycznej plaży.

vital2W czasie zmiany pór roku, gdy już po południu robi się ciemno, ludzie często odczuwają większe zmęczenie, są przygnębieni. Idą do pracy z samego rana, gdy ulice są szarawe, a wracają, gdy znów zachodzi słońce. Dla wielu osób doskonałym sposobem na odreagowanie byłoby właśnie wybranie się do SPA, oferującego swoim klientom słoneczną łączkę – szum wody, śpiew ptaków, ciekawe, zmysłowe aromaty i oczywiście światło – zauważalne gołym okiem, wyczuwalne, ale i robiące dla nas samych coś pożytecznego.

Mam nadzieję, że idea słonecznej łączki przyjmie się w naszym kraju i zacznie się mówić o roli, jaką ma w naszym życiu światło słoneczne. Wpływ promieni słonecznych na samopoczucie człowieka jest duży, warto to podkreślać i sprawiać, by ludzie – świadomi swoich potrzeb – wiedzieli, jak je realizować.

Strona produktu wejdź -> http://spaexpert.pl/

Ile kosztuje salon kosmetyczny?

To pytanie pojawia się jako jedno z pierwszych, gdy pomyślimy o własnym biznesie kosmetycznym. Ile to może kosztować? Oczywiście nie sposób uogólnić i podać jednej uśrednionej kwoty, bo jest ogromna liczba czynników, jakie wpływają na koszt całej inwestycji. Podczas gdy mały salon kosmetyczny może kosztować kilkanaście tysięcy zł, duże, bogato wyposażone centrum kosmetyczne to wydatek kilkuset tysięcy, albo i więcej. Postanowiłem poruszyć ten temat, gdyż z ankiet wynika, że wielu z Was chce otworzyć salon o szerokiej ofercie – z kosmetyką, stanowiskami manicure i pedicure, solarium, a także fryzjerstwem. O ile mały gabinet nastawiony na podstawowe zabiegi kosmetyczne można spokojnie sfinansować z dotacji z Urzędu Pracy (ok. 19 tyś. zł), o tyle na taką bardziej rozbudowaną inwestycję potrzebne są dużo większe pieniądze. Przyjrzyjmy się więc, co w takim salonie najwięcej kosztuje.

Kosmetyka twarzy i ciała

Wydatki w tej dziedzinie mogą być różne. Podstawowe sprzęty, jak mikrodermabrazja, mezoterapia to często wydatek kilku tysięcy zł za sztukę, ale już IPL, czy bardziej zaawansowane urządzenia do wyszczuplania, czy bezoperacyjnego liftingu kosztują po kilkadziesiąt tysięcy zł. Do tego dochodzą kosmetyki – potrzebne do zabiegów, ale również do oferty detalicznej – jeśli zamierzamy prowadzić sklep. Za pierwsze zamówienie zapłacimy pewnie jakieś 4-5 tyś. zł. Ta kwota oczywiście może rosnąć, albo maleć w zależności od tego, na jakiej klasy kosmetyki się zdecydujemy i jak szeroką ich gamę zamówimy. Do sprzętu i kosmetyków dochodzą oczywiście również akcesoria, jak ręczniki, przybory jednorazowego użytku itd. – są to kwoty drobne, które jednak zebrane w całość mogą sięgnąć kilku tysięcy zł.

Podsumowując wydatki kosmetyczne, są salony, które na ten cel wydają na początek ok. 15 tysięcy (kupują np. urządzenie do mikrodermabrazji, sprzęt do mezoterapii, kosmetyki ze średniej półki cenowej), a są takie, które wydają 10 razy więcej (poszerzając swoją ofertę o sprzęt do fotoepilacji, specjalistycznych zabiegów wyszczuplających etc.).

Manicure i pedicure

Decydując się na wprowadzenie do oferty usług manicure przeważnie nie ograniczamy się do jednego stanowiska, chociaż i tak bywa, zwłaszcza gdy koncentrujemy się głównie na kosmetyce pielęgnacyjnej, a stylizację traktujemy jako dodatek. Wyposażenie pojedynczych stanowisk do manicure i pedicure może kosztować w oszczędniejszej wersji jakieś 5 tyś. zł – w przypadku większej liczby stanowisk kwota wzrośnie, pewnie do ok. 10 tyś. zł. Podany przybliżony koszty zawiera meble, wyposażenie konieczne do przeprowadzenia zabiegów wraz ze sprzętem i akcesoriami. Do tego dochodzą kosmetyki, których cena oczywiście zależy od wprowadzanej do salonu marki i zasobności samej oferty.

Solarium

Samodzielne solaria zwykle mają po kilka łóżek – 3 lub więcej. Spotyka się też salony z dwoma łóżkami, ale przeważnie świadczą one jeszcze jakieś usługi, np. manicure. Od razu napiszę, żeby było jasno i przejrzyście: nie ma sensu oszczędzać na jakości solarium. Klient, mając porównanie od razu pozna, że usługa nie jest na takim poziomie jak w salonie X, pracującym na sprzęcie renomowanej marki. Jeśli po kilku sesjach nie będzie zadowolony, przekaże negatywną opinię dalej i na pewno nie będzie to korzystne dla obrotów salonu. Dlatego lepiej inwestować w sprzęt wysokiej klasy i mieć pewność, że oferowana usługa spełni oczekiwania klientów. Koszt jednego łóżka solaryjnego dobrej firmy to ok. 30-35 tyś. zł wzwyż. Można sporo zaoszczędzić kupując używane solarium (z nowymi lampami) – wówczas koszt spadnie poniżej 25 tyś. zł. Do salonu o szerokiej ofercie wystarczą 2 łóżka, jeśli traktujemy solarium jako dodatek – możemy kupić jedno, ale należy się liczyć z tym, że wówczas w godzinach największego ruchu może nam się robić kolejka. Do samych łóżek dochodzą jeszcze koszty przystosowania lokalu (czyli zadbanie by lokal spełniał wymogi sanepidu, ale również był wyposażony w dostęp do źródła prądu trójfazowego), a także kosmetyki do solarium.

Fryzjerstwo

Przeważnie jeśli już otwieramy salon kosmetyczny z fryzjerstwem to nie ograniczamy się do jednego stanowiska. Wyposażenie pojedynczego stanowiska w meble, akcesoria i podstawowy sprzęt z niezbyt wysokiej półki cenowej to ok. 2-3 tyś. zł. W salonie powinny być przynajmniej 2 stanowiska, bo wówczas można obsłużyć więcej osób w ciągu dnia, a sam salon wydaje się bardziej przygotowany do świadczenia usługi – w końcu jedno stanowisko sprawia wrażenie, jak gdyby ta usługa świadczona była tylko jako dodatek – a nikt nie lubi eksperymentować z fryzurą w salonie, którego specjalnością nie jest dana usługa.

To oczywiście tylko wyliczenie najważniejszych wydatków, a do tego dochodzą oczywiście opłaty za czynsz (w małym mieście ok. 1000zł, w centrum dużego 6 tyś. zł i więcej), za ewentualny remont i dostosowanie lokalu, opłaty związane z zakładaniem działalności, wreszcie – wypłaty dla pracowników. Planując salon z szerszą ofertą szczególnie musimy wziąć pod uwagę ilość pracowników. Gdy chcemy mieć w salonie i kosmetykę, i manicure, solarium i fryzjerstwo, zatrudnienie 5-6 osób staje się po prostu koniecznością. Warto się więc zastanowić, czy przewidujemy dla naszego salonu takie zyski, które umożliwią nam potem płacenie tylu osobom godnej pensji. Czasami lepiej jest zrezygnować z usługi, którą mielibyśmy świadczyć “po łebkach” na rzecz dopracowania usług podstawowych. Jeśli natomiast mamy pieniądze na większą inwestycję i zależy nam na stworzeniu wyspecjalizowanego salonu o szerokiej ofercie – pozostaje tylko zabrać się do działania.

Jeśli otwierając swój biznes kosmetyczny planujesz skorzystać z dotacji z Urzędu Pracy, dowiedz się, jak zdobyć bezpłatne wypełnienie wniosku – klijnij tutaj.

Używane solarium – czy warto?

solariumZakup łóżka opalającego jest dla wielu właścicieli salonów kosmetycznych jedną z priorytetowych kwestii. Gdy budżet każe nam działać w sposób rozsądny i oszczędny, dylematem może się stać właśnie kwestia wyboru łóżka solaryjnego. Solaria renomowanych marek nie są tanie – te niższe modele możemy nabyć od ok. 27-28 tysięcy zł, wyższe, bogato wyposażone łóżka i kabiny to nierzadko koszt powyżej 50 tysięcy zł. Co ma zatem zrobić osoba, która chce otworzyć salon nastawiony na komfortowe i co najważniejsze bezpieczne opalanie, nie pustosząc swojego portfela już przy zakupie łóżka do opalania? Odpowiedź jest i trudna i prosta zarazem: najlepiej wówczas zdecydować się na solarium używane.

Dlaczego jest to zarazem trudne i proste? Choć sama myśl nie jest odkrywcza, to już kupienie solarium w przystępnej cenie, od pewnego kontrahenta nie zawsze jest rzeczą łatwą. Dla niezorientowanych i chcących dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat prezentuję więc nieco informacji dotyczących zakupu używanych solariów i wskazówek, na co warto uważać.

Przede wszystkim renoma

Kupując używane łóżko do opalania nie ma sensu decydować się na półśrodki – najlepszą, podyktowaną rozsądkiem decyzją będzie wybór cenionej marki. Pamiętajmy, że wysoka jakość solarium to również komfort i bezpieczeństwo naszych klientów – a to są wartości bezcenne, mające wpływ na prestiż samego salonu. Za marką idzie również jakość – rzecz niezwykle istotna z perspektywy opłacalności samej inwestycji – nikt przecież nie chce kupować sprzętu, który po roku nie będzie się już nadawał do użytku, często nie zarabiając nawet części z wydanych na niego pieniędzy.

Korzyść oszczędzania

Kupując łóżko używane niejednokrotnie oszczędzamy nawet do 40% ceny, jaką trzeba byłoby zapłacić za ten sam model w stanie nowym. 40% w przypadku solarium to kwota, za którą nierzadko można już kupić 2-3 aparaty kosmetyczne do salonu. Zamiast kupić nowe łóżko za 40 tysięcy można zainwestować w takie za 25.000zł – oszczędzoną sumę można przeznaczyć chociażby na kilka urządzeń mobilnych, czy szkolenie dla pracowników.

Jak kupować używane solarium?

Jak w każdej branży i tutaj na kupującego czekają pewne pułapki. Najlepiej jest więc kupować u sprawdzonej firmy, która profesjonalnie zajmuje się wyposażeniem salonów kosmetycznych, na swój sprzęt da gwarancję, zajmie się montażem i dostawą. Są to ważne sprawy, gdyż w przypadku solarium takie rzeczy jak stan łóżka, czy lamp jest bardzo istotny i niezgodność opisu z rzeczywistością może narazić kupującego na niepotrzebne wydatki. Nie warto zatem patrzeć tylko przez pryzmat niskiej ceny, jeśli kryje się za nią brak gwarancji i niewiadomy stan techniczny urządzenia. Koszt nowych lamp to ok. 4.500zł – w przypadku, gdy sami pokrywamy koszty dostawy i montażu, kwota ta może się powiększyć nawet o dodatkowe 1000zł. Lepiej jest więc kupić tam, gdzie mamy zagwarantowany bardzo dobry stan urządzenia i nowe lampy.

Wszystkich zainteresowanych używanymi solariami serdecznie zapraszam do kontaktu telefonicznego, mailowego, bądź na GG. Mogę przesłać aktualną ofertę Eversun na łóżka i kabiny używane – w bardzo dobrym stanie, wyposażone w nowe lampy. W cenie są m.in. dostawa i montaż. Wybierz pewnego kontrahenta i oszczędź na sprzęcie bez uszczerbku na renomie.

Co klientki solarium wiedzą o bezpiecznym opalaniu?

x-treme diamondJakiś czas temu informowałem, że na forum Eversun został ogłoszony konkurs polegający na opisaniu swojego sposobu na bezpieczne opalanie. Do wygrania były kosmetyki solaryjne Exclusive Bronze. Zgłoszeń nie było wiele, natomiast przyjemnie zdziwił mnie ich wysoki poziom, co pokazuje, że umiejętne edukowanie konsumenta przynosi pozytywne rezultaty i jego świadomość na temat korzystania z opalania jest coraz większa. Bardzo dobrze, jeśli tę wiedzę klientki zdobywają w naszym solarium. Aby jednak było to w ogóle możliwe, konieczne jest oczywiście jedno: wykwalifikowany personel. Już o tym pisałem, ale powtórzę jeszcze raz. Osoba pracująca w solarium powinna pomóc klientce w wybraniu odpowiedniego łóżka opalającego, zwrócić uwagę, gdy decyduje się ona na zbyt długie opalanie, zupełnie nieodpowiednie dla jej karnacji, poinstruować, jeśli używa niewłaściwych kosmetyków. Niestety, w wielu przypadkach te kwestie są zaniedbywane przez niewiedzę personelu. Zwracają na to uwagę również forumowiczki biorące udział w konkursie, wśród których jedna przyznała, że gdy używała nieodpowiednich kosmetyków do opalania w solarium (zwykłego balsamu pielęgnacyjnego), pracownica punktu nie widziała w tym nic złego. Inna forumowiczka wspomina sytuację, gdy zapomniała wziąć z sobą okulary i już w solarium zapytała pracownicę o tę niezbędną ochronę dla oczu, co spotkało się z niemiłym przyjęciem. W każdym punkcie świadczącym usługi solaryjne powinny być dostępne okularki do dyspozycji klientów – wiadomo, że większość posiada własne, ale zdarzają się sytuacje, gdy ktoś zapomni ich wziąć – wówczas z pomocą powinien przyjść personel.

Biorące udział w konkursie panie wspominają o roli odpowiednich kosmetyków przy opalaniu w solarium. W większości punktów świadczących usługi solaryjne możemy znaleźć ofertę aktywatorów, jak i kosmetyków po opalaniu. To, jak dużym zainteresowaniem będą się cieszyć zależy nie tylko od klientów, ale również od nas i naszego personelu. Jeśli dobrze przeszkolimy naszą załogę, zapewnimy jej odpowiednią wiedzę na temat samego procesu opalania, fototypów skóry, zagrożeń, jakie niesie za sobą zbyt długie i zbyt częste opalanie oraz uświadomimy, dlaczego należy chronić skórę za pomocą odpowiednich kosmetyków, naszemu salonowi wyjdzie to na dobre. Pracownice solarium dysponując taką wiedzą będą zwracały baczniejszą uwagę na to, jaką karnację ma dana osoba i czy czas, jaki spędza na opalaniu jest w jej przypadku odpowiedni. Personel zareaguje też w sytuacji, gdy zauważy, że klientka używa niewłaściwych preparatów przed opalaniem. Pamiętajmy, że wiedza daje możliwość argumentacji: czyli nie będzie to reakcja typu „nie bo nie”, gwarantująca nam „odpowiednią” opinię w oczach takiej klientki. Dobrze przeszkolony personel wytłumaczy klientce wówczas, że zwykły balsam nie stanowi dla jej skóry żadnej ochrony, że mleczko z filtrem sprawdza się na plaży, a nie w warunkach solaryjnych. Będzie potrafił również przedstawić zalety kosmetyków solaryjnych, tłumacząc że są one faktycznie potrzebnym elementem w korzystaniu z solarium. Gdy pójdziemy do sklepu RTV kupić telewizor, ekspedient chętnie nam pomoże, gdy wybierzemy się do banku otworzyć konto, konsultant udzieli nam potrzebnych informacji. A gdy idziemy do solarium, czy możemy liczyć na obsługę? To zależy. Niemniej jednak telewizor sami jakoś podług własnego gustu wybierzemy, natomiast opalaniu – gdy nie mamy odpowiedniej wiedzy – nie powinniśmy poddawać się według uznania.

Kwestię zdrowego i bezpiecznego opalania nie możemy oczywiście całkowicie zrzucić na barki naszych pracowników. Po pierwsze nie do każdego klienta da się dotrzeć w rozmowie na temat fototypu jego skóry i odpowiedniego czasu opalania, po drugie w wielu przypadkach personel nie wie, z jakim kosmetykiem, czy czym wysmarowana przychodzi klientka do solarium. Dlatego edukujmy też w inny sposób. Najlepiej w taki, który zwróci uwagę również tych mniej rozmownych klientek. Kto wie, może jeśli nie trafia do nich argumentacja personelu, bardziej zainteresują się tymi samymi informacjami przekazanymi na piśmie? Myślę, że dobrym pomysłem jest opracowanie niezbyt długiego, acz ciekawego tekstu. Może się zaczynać np. od „Czy wiesz, że… ?” po którym moglibyśmy umieścić zbiór ciekawostek na temat opalania:

„Czy wiesz, że promieniowanie UV w solarium ma dużo większe natężenie niż na plaży?”

„Czy wiesz, dlaczego przed opalaniem w solarium nie powinno się nakładać kosmetyku z filtrami?”

„ Czy wiesz, jak pielęgnować skórę po opalaniu?”

To tylko przykłady. Pod tablicą z takimi pytaniami można wówczas spokojnie zostawić plik ulotek informujących o zasadach bezpiecznego opalania. Duże, krótkie, ciekawie sformułowane zdania zostaną bez problemu zauważone, jeśli umieścimy je w miejscu, w którym klient ma szansę je przeczytać, np. w poczekalni. Nie będziemy go jednak zmuszać do czytania długiego tekstu – jeśli uda nam się zaintrygować klienta kilkoma prostymi pytaniami, dużo lepiej będzie, jeśli zostawimy mu wybór w postaci wspomnianych ulotek/kartek z informacjami. Dobrym krokiem jest również zadbanie o to, by w poczekalni klient miał pod ręką czasopisma branżowe, które bardzo często podejmują temat bezpiecznego opalania i w których można znaleźć wiele przydatnych informacji. O ile nowy klient, który dopiero co zaczął korzystać z solarium będzie zapewne otwarty na sugestie dotyczące opalania – czy to ze strony personelu, czy to dzięki ulotkom, o tyle z klientem, który jest naszym stałym gościem bywa różnie. Jednak i tutaj jest sposób na dotarcie z informacją do danej osoby. Możemy np. zadbać o to, by wydawane przez nas karnety zawierały choć kilka ważniejszych informacji dotyczących opalania. Nawet na niewielkiej rozkładanej karteczce wielkości karty płatniczej zmieścimy sporo cennych informacji. Najważniejsze, byśmy starali się dotrzeć z potrzebną wiedzą do każdej grupy klientów – do dopiero zaczynających opalanie w solarium i do tych, którzy opalają się często, do tych, którzy chętnie podejmują rozmowę z personelem i do tych, którzy nie są rozmowni. Jest to zbyt ważna kwestia, byśmy mogli pozwolić sobie na jej zaniedbanie. Ważna dla naszych klientów i ważna dla nas, gdyż dbając o dobro i zdrowie naszych gości zyskujemy coś bezcennego – zaufanie.

Odpowiedzi naszych forumowiczek na pytanie konkursowe można znaleźć tutaj: http://forum.eversun.com.pl/viewtopic.php?t=814