Zakupy grupowe w salonie urody – czy to ma sens?

foto sxc/autor ugaldew

Od kilku miesięcy bardzo głośno o tzw. zakupach grupowych, czyli kupowaniu towarów lub usług po promocyjnych cenach za pośrednictwem portali typu groupon.pl lub gruper.pl. Nie sposób nie zauważyć, że ogromna większość ofert na tego typu stronach kierowana jest przede wszystkim do kobiet, a wiele spośród nich dotyczy szeroko pojętych usług SPA i kosmetycznych. Jak to działa? Klient portalu (np. salon kosmetyczny) ogłasza za jego pomocą dużą promocję (powyżej 50%) na wybraną usługę. Dostępna jest określona liczba bonów dostępnych w ramach tej promocji, jak również ustalona zostaje minimalna liczba kupujących, powyżej której oferta będzie aktywna. Portal otrzymuje określony procent kwoty od każdego bonu, jaki uda się w ten sposób sprzedać klientowi za jego pośrednictwem. Ponieważ portale tego typu w niezwykle krótkim czasie zdobyły sobie wśród Polaków niewiarygodną popularność, chętnych na taką promocję salonów nie brakuje. Z pozoru nic w tym dziwnego – w końcu jaka inna metoda zapewni gabinetowi tak liczną grupę klientów w tak krótkim czasie – na stronach zakupów grupowych oferty tego typu sprzedają się niejednokrotnie nawet nie w dziesiątkach, ale w setkach sztuk – a o tym marzy każdy właściciel salonu. Zanim jednak podejmiemy decyzję o wejściu w ten rodzaj promocji, zastanówmy się dobrze, czy aby na pewno przyniesie to satysfakcjonujące dla nas rezultaty i czy w ten sposób nie wyświadczymy sami sobie niedźwiedziej przysługi.

Poznaj swojego potencjalnego klienta

Zanim wyjdziesz naprzeciw tysiącom potencjalnych klientów, którzy czekają na Ciebie w serwisach zakupów grupowych, zastanów się, czy istotnie znajdziesz wśród nich grupę, na której możesz w jakikolwiek sposób zarobić. Naiwnością byłaby bowiem wiara, że większość użytkowników portali tego typu to osoby, które w ten sposób szukają po prostu wysokiej jakości usług. W ostatnich latach coraz silniej rysuje się wśród konsumentów pogoń za promocją. Dotychczas kojarzyło się to głównie z oszczędnością, zaopatrywaniem się na wyprzedażach, pilnym studiowaniem gazetek promocyjnych. Wejście na polski rynek modelu zakupów grupowych nie tylko spotęgowało to zjawisko, ale i dało możliwość gromadzenia się wielbicielom promocji w jednym miejscu, gdzie stanowią silną grupę, o którą zabiegają setki firm. W podejściu klienta, który chce kupić usługę po jak najtańszej cenie nie ma nic złego, czy dziwnego – z jego punktu widzenia jest to jak najbardziej racjonalne. Obowiązkiem właściciela salonu, bądź managera, który podejmuje decyzję o wejściu w ten rodzaj promocji jest jednak zastanowienie się, czy wśród takiej grupy konsumentów znajdzie się choć nikły procent, który wróci do salonu i skorzysta później z usługi w standardowej cenie. Jeżeli wystawimy promocję -55% na manicure, albo masaż i w ten sposób sprzedamy tę usługę 500 razy, to nie należy traktować tego w kategoriach zarobku, a inwestycji. Zysk – jeśli w ogóle jakiś będzie, to bardzo niewielki, bo gdy odliczymy wartość zużytych materiałów, kosmetyków i czas, jaki na usługę poświęcili nasi pracownicy, to optymistyczną sytuacją może się okazać w tym przypadku wyjście choćby na zero. Miałoby to sens, gdyby choćby 10% z tak pozyskanych klientów wracało do nas na kolejne zabiegi po tradycyjnej cenie. Problem zakupów grupowych polega jednak na tym, że w skali wszystkich pozyskanych w ten sposób klientów na kolejne zabiegi zdecydować się może znacznie mniejsza grupa. Wówczas okaże się, że nie doszło ani do jednorazowego zwiększenia zysków, ani do pozyskania grupy nowych stałych klientów – krótko mówiąc, mimo znacznie zwiększonego ruchu, konieczności pełnego zaangażowania naszych pracowników, mimo zużycia większej ilości materiałów możemy nie zarobić na takiej reklamie ani złotówki.

Jak skorzystać na zakupach grupowych?

Specyfika użytkowników portali grupowych wcale nie przekreśla szans salonu na pozyskanie w ten sposób satysfakcjonujących profitów. Aby je jednak osiągnąć konieczne jest podejście do tematu z rozsądkiem i zaplanowanie oferty promocyjnej tak, by była ona zarówno korzystna dla klienta, jak i dla gabinetu. Krótko mówiąc, by w dłuższej perspektywie decyzja o takiej formie promocji okazała się trafna. Jak to zrobić?

Do promocji wybieraj zabieg, który gwarantuje minimum zużycia materiałów i kosmetyków, a przy tym nie jest czasochłonny – wystawienie w serwisie zakupów grupowych 1000 kompleksowych zabiegów manicure, albo pełnych zabiegów na twarz skutecznie uziemi pracę w salonie na długie tygodnie, a wcale nie zagwarantuje zwiększenia zysków lub pozyskania nowych stałych klientów. W ten sposób możemy zgotować kosmetyczkom nawet 10x więcej pracy, a co więcej tej nadwyżki wysiłku nie będziemy im w stanie nawet sensownie wynagrodzić, gdy po tysięcznej obsłużonej w ramach promocji klientce okaże się, że salon po tym eksperymencie jest na minusie. Warto natomiast promować w ten sposób zabiegi na urządzeniach kosmetycznych, które generują małe koszty, a same w sobie są zyskowne – jak fotoepilacja, fotoodmładzanie, zamykanie naczynek, zabiegi opalania na słonecznej łączce. W takiej sytuacji mamy szansę na zwiększenie dochodów salonu nawet proponując potencjalnym klientkom 50% niższą od standardowej cenę. Taka promocja jest wyjątkowo przydatna wówczas, gdy kupiliśmy do salonu nowe urządzenie i chcemy, by w szybkim czasie na siebie zarobiło. Wówczas serwisy zakupów grupowych mogą się okazać doskonałym sposobem na osiągnięcie tego celu.

Nie promuj w ten sposób usług, na które w danym czasie jest wysoki sezon – jeśli już chcesz dać wysoką zniżkę na zabieg dużej grupie ludzi, lepiej wybrać taką usługę, która w danym czasie po prostu nie najlepiej się sprzedaje. W wielu przypadkach sezonowość jakiejś usługi utrudnia zwrot inwestycji w sprzęt, albo powoduje, że zostajemy w salonie z dużymi zapasami kosmetyków, które w krótkim terminie trzeba zużyć. Jeśli do tego w salonie panuje mały ruch, a pracownicy obsługują w ciągu dnia niewielu klientów, możemy wówczas postawić na reklamowanie w serwisie zakupów grupowych którejś z typowo sezonowych usług. Jesienią i zimą może to być np. pedicure, czy air brush, wiosną i latem z kolei mikrodermabrazja diamentowa czy zamykanie naczynek. W ten sposób podtrzymujemy zainteresowanie usługą, która normalnie w tym czasie cieszyłaby się mniejszym wzięciem, a przy tym realizujemy obsługę naszych standardowych klientów na najpopularniejsze w danym okresie zabiegi w standardowej cenie.

Unikaj zawyżania standardowych cen i tym samym oferowania bardzo wysokich zniżek – myślmy racjonalnie – 50% zniżki na zabieg kosmetyczny to i tak bardzo dużo. Niepotrzebne jest oferowanie usług z 75, czy – co niewiarygodne – 90% rabatem. W ten sposób nie zdobędziemy większej grupy stałych klientów, a co najwyżej zapewnimy sobie jednorazowy wzrost zakupionych w ten sposób bonów. Jeśli liczymy na to, że klient wróci do naszego salonu i skorzysta jeszcze z zabiegu w zwykłej cenie, to zastanówmy się, co jest bardziej prawdopodobne: że zapłaci za ponowny zabieg fotoepilacji 99 zł, gdy przedtem płacił 45zł, czy że wróci na manicure za 40 zł, gdy jeszcze niedawno na tę samą usługę wydał u nas 9 zł? Ceńmy wartość swojego profesjonalizmu i miejmy na uwadze, że naszym priorytetem jest zdobywanie klientów, których stać na korzystanie z salonu kosmetycznego, a nie obsługiwanie tych, dla których wizyta u nas będzie jednorazowym epizodem. Kolejnym błędem jest zawyżanie cen usługi do astronomicznych kwot, z których wynika, że za ten sam zabieg klient zapłaciłby ponownie 150% ceny standardowej. To również nie jest dobra praktyka – po pierwsze bardzo często łatwo sprawdzić (chociażby w cenniku na stronie www salonu) ile faktycznie kosztuje dana usługa i w razie kłamstwa taka taktyka stawia nas w niekorzystnym świetle. Po drugie klient widząc tak wysoką cenę danej usługi w naszym salonie od razu nastawia się na jednorazowe “skorzystanie z luksusu” i nawet nie zastanawia się nad możliwością kupienia zabiegu w standardowej cenie. Paradoksalnie więc – zamiast bardziej konkurencyjnym – dzięki takiej promocji czynimy nasz salon drogim i przez to nieatrakcyjnym.

Zastanów się, ile naprawdę chcesz sprzedać zabiegów w promocyjnej cenie – czasem mniej znaczy lepiej; dotyczy to przede wszystkim tych ofert, które same w sobie zapewnią nam przede wszystkim dużo więcej pracy w salonie, co niekoniecznie związane będzie z maksymalizacją zysków. Może się okazać, że korzystniejsze będzie dla nas wystawienie kilkudziesięciu bonów, zamiast sprzedawanie ich w ilości kilkuset, czy tysiąca. Nie zapominajmy, że serwisy zakupów grupowych to przede wszystkim szeroko zakrojona reklama – i nie musi być to reklama kierowana tylko do tych, którzy skorzystają z niej poprzez zakupienie oferty. Obecność w tak popularnym portalu może zaowocować tym, że o istnieniu naszego salonu dowiedzą się osoby zainteresowane również innymi usługami, dla których taki serwis jest po prostu atrakcyjnym uzupełnieniem porannej prasy. Być może właśnie ta grupa okaże się tą,  na którą czekamy.

Tags: , ,

  • eversun - www.spaexpert.pl - sponsor bloga

    Solaria leace Solaria stojce Urzdzenia kosmetyczne do ciaa Urzdzenia kosmetyczne do twarzy
  • Podobne artykuły

    Odpowiedz , lub obserwuj wpis.

    7 komentarzy to “Zakupy grupowe w salonie urody – czy to ma sens?”

      4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    1. Rafał napisał/a::

      W obecnej formie zakupy grupowe dla zakładu kosmetycznego są interesem nie zawsze opłacalnym – wynika to z połączenia dużej zniżki z ogromną marżą np.: Groupona – to 50% – czyli klient usługodawca dostaje 25% ceny wyjściowej – dodatkowo przecież są koszty materiału, pracowników. Dlatego oferta musi być dobrze dobrana – a także chyba warto szukać serwisów które dają korzystniejsze warunki kooperacji- jeśli chodzi o koszty promocji i są dla przedsiębiorcy bardziej korzystne.

    2. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    3. Betti napisał/a::

      Zgadzam się z Rafałem. Giganci mają bardzo wysokie prowizje. Ja natknelam sie na Dealpeck, oni nie pobierają takich opłat.

    4. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    5. zaafira napisał/a::

      W SPA,którym pracuję też rozważano współpracę z Grouponem, ale odstraszyła nas marża serwisu i perspektywa pracowania przez kosmetyczki praktycznie za darmo,dlatego, że u nas rozliczane jesteśmy od zabiegu, nie mamy podstawy, także, gdybyśmiały wykonywać np manicure za 9zł, to dostałybyśmy za to na rękę 2zł…, a nie przysporzyłoby nam to stałych klientów. Ja osobiście sama wolę być klientką i korzystać z grupowych zakupów, niż być usługodawcą.

    6. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    7. bizzwizz napisał/a::

      Bardzo sensowny artykuł. Dodałbym jeszcze trzy inne czynniki sukcesu. Po pierwsze: nie tylko oferujmy zabiegi na urządzeniach, ale przede wszystkim na takich sprzętach, które nie wymagają stałej obecności personelu (np. elektrostymulacja w zabiegach kształtowania sylwetki). Przykładem na niewłaściwie dobrane urządzenie może być np. Endermologia – tu terapeuta jest potrzebny cały czas i jest to dla niego ciężka fizycznie praca.
      Po drugie: nie warto oferować zabiegów popularnych, powszechnie dostępnych. Klient ma wtedy pewność, że w kolejnych tygodniach będzie mógł uzyskać TAKĄ SAMĄ usługę w innej ofercie Groupona. Warto oferować zabiegi “brandowe”, unikatowe; na urządzeniach dostępnych TYLKO w naszym salonie. Szansa na powrót klienta jest wtedy zdecydowanie większa.
      Po trzecie: do właściwej obsługi projektu z Grouponem potrzebne jest specjalne “ustawienie” systemu wynagrodzeń. Prowizje (duże!) powinny być wypłacane nie od wykonanego zabiegu, ale od DODATKOWEJ (=pełnopłatnej) sprzedaży dla klientów z Groupona.
      Szczegółowo o różnych aspektach ZYSKOWNEJ współpracy z Grouponem piszę na blogu http://grouponkosmetyka.wordpress.com/
      Zapraszam!

    8. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    9. Kama napisał/a::

      Z mojej strony – jako klientki – chcialabym zachecic salony do podejmowania wspolpracy z portalami zakupow grupowych.to dobra okazja do wyprobowywania zabiegow po nizszej cenie – to z korzysci dla osob korzystajacych z ofert. A dla salonow – to reklama i powrot zadowolonych klientek.

    10. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    11. kAmA napisał/a::

      Jeśli deal działa na racjonalnych zasadach to jestem jak najbardziej za. wypróbowałam już kilka ofert m.in. z grupera i mam zamiar nadal korzystać z tego typu portali

    12. 4Avatars v0.3.1 v0.3.1
    13. izabela napisał/a::

      kapitalna sprawa – bez tego by nie byloby mnie stac na rozne kosmetyczne zabiegi. polecam wszystkim chociaz sprobowac, ale najlepiej z wiekszych portali jak gruper

    Odpowiedź

    Musisz byZalogowany aby napisa komentarz.

    Wyposażenie Salonu Kosmetycznego
    Bądź na Bieżąco
    Wnioski do Urzędu Pracy
    Chcesz otworzyć własny salon za pieniądze z UP. Zgłoś się do nas ! Pomożemy Ci napisać wniosek. Więcej informacji TU


    Własna strona za 60 zł !!
    Rekomendacja mojsalon.pl
    salon kosmetyczny bez tajemnic

    Nowość! Teraz salony recenzowane w dziale "Wnętrza salonu" zyskują status polecanych przez naszego bloga. Szczegóły tutaj. Zgłoś także swój salon - to niepowtarzalna szansa na jego darmową promocję!
    Kontakt
    Wahasz się w wyborze sprzętu do swojego salonu kosmetycznego? Ekspert firmy Eversun służy swoim doświadczeniem. Jeśli chcesz pogadać z kimś o swoich planach i oczekujesz porady, napisz do mnie lub zadzwoń:

    Kontakt e-mail: magda@eversun.pl
    Telefon: 583500077
    W naszym sklepie
    Zapraszamy do naszego sklepu www.eversun.pl
    Interaktywnie