Salon kosmetyczny – czego nie kupisz z dotacji

Wiele kosmetyczek otwiera swój salon z dofinansowania z Urzędu Pracy. Nie wszystkie zakupy jednak można sfinansować w ten sposób. Dziś przyjrzymy się temu, których wydatków nie pokryjemy z dotacji.

dotacjaNajtrudniej mają pod tym względem kosmetyczki mobilne – niemal zawsze do pracy niezbędne jest im auto, które nie zawsze sfinansować mogą ze swoich oszczędności. Niemal zawsze w regulaminie dotacji z Urzędu Pracy zapisane jest, że pieniędzy tych nie można wydatkować na zakup środka transportu.

Przyszłe właścicielki salonu stacjonarnego również powinny uważnie czytać zapisy, na jakich zasadach przyznawana jest dotacja. Bardzo często tych pieniędzy, nawet w części, nie można przeznaczyć na remont lokalu. Od jakiegoś czasu obserwujemy jednak, że urzędy pracy odstępują coraz częściej od tego zapisu i pozwalają na wydatkowanie dofinansowania na remont w ograniczonym zakresie (np. 10% kwoty dotacji). Wszystko oczywiście trzeba solidnie udokumentować (faktury na materiały i robociznę, jeśli jest finansowana z dotacji).

W ograniczonym zakresie można wydawać również środki unijne na reklamę – z reguły jest to 10% dotacji, czasem trochę więcej. Kosmetyki najczęściej można finansować z dofinansowania ale i tutaj bywają ograniczenia – np. 30% kwoty dotacji. Dość często Urząd Pracy nakłada na beneficjentów obowiązek wydania większości dofinansowania na środki trwałe jak meble i urządzenia. Co istotne, urządzeń kupowanych z dotacji nie można wziąć w leasing.

Na start własnego biznesu ważne jest posiadanie własnych oszczędności – z nich opłacone zostaną media i ZUS za pierwsze miesiące. To priorytetowa kwestia, bowiem dotacja nie pokryje wydatków związanych z zapłatą ubezpieczenia, podatków, czy chociażby czynszu.

Przy zakupach mebli i sprzętu warto brać pod uwagę, że dotacja nie pokryje również kosztów transportu – tj. wysyłki towaru. Kupując meble i urządzenia w sklepach internetowych warto więc prosić o darmową dostawę.

Dodaj komentarz