Newsletter w promocji salonu

foto sxc/autor swissboy

Wiele salonów jest dziś nastawionych przede wszystkim na zdobywanie nowych klientów. Jest to oczywiście zrozumiałe, gdyż stale powinniśmy dążyć do poszerzania grona naszej klienteli. Nie sposób jednak zapominać o działaniach mających na celu utrzymanie zainteresowania już pozyskanych klientów. Wzrosło to na znaczeniu zwłaszcza w dobie kryzysu, gdy tak wiele osób zaczęło ograniczać wydatki do minimum, odkładając długo obiecywaną sobie wizytę u kosmetyczki na bliżej nieokreślony termin. W takiej sytuacji łatwiej jest nam podtrzymać uwagę stałych klientów, niż zyskać salonowi nowych gości. Nie znaczy to oczywiście, że należy odłożyć promocję wśród potencjalnych nowych klientów na później. Można jednak dobrać takie metody promowania salonu, które pomogą nam zaskarbić sobie uwagę dotychczasowych klientów, jak i osób, które jeszcze nas nie odwiedzały. Świetnym sposobem po temu jest newsletter na stronie www salonu.

Jeszcze 10 lat temu przeważająca większość materiałów reklamowych była w formie papierowej. Dziś, gdy Internet jest równie potężnym środkiem przekazu jak telewizja, czy prasa, możemy sobie pozwolić na znacznie szerszą reklamę. O ile mało który gabinet stać na wykupienie reklamy w popularnej tv, czy chociażby w wysokonakładowym czasopiśmie, na stronę www stać zdecydowaną większość salonów. Mając zatem własną stronę warto jest umieścić na niej zakładkę newslettera, który umożliwiłby naszym klientom otrzymywanie drogą mailową wysyłanych przez nas informacji o nowościach, promocjach, czy choćby wydarzeniach w salonie. „No tak – może ktoś pomyśleć – ale jak skłonić klientów do zapisywania się do takiego newslettera?”. Jest to bardzo proste. Jednym z najlepszych sposobów jest regularne organizowanie konkursów z nagrodami. Nie musi to wcale kosztować wiele – jeśli przeznaczymy na to dosłownie kilkadziesiąt złotych miesięcznie, możemy zyskać niewspółmiernie więcej. Zatem organizujemy na stronie konkurs dla odbiorców newslettera, informujemy o nim nasze klientki w salonie (jeśli mamy wizytówki z nadrukowanym adresem www to jest to doskonała okazja, by je wykorzystać). Reklamujemy też nasz konkurs w Internecie, np. na stronach z e-konkursami, gdzie budowana jest baza aktualnych konkursów w sieci. Ważne jest jednak, by ustalić jasny i przejrzysty regulamin takiego konkursu. Najlepiej zastrzec, że odbiór nagród możliwy jest tylko w siedzibie salonu – jeśli umożliwimy wysyłkę nagrody to wówczas możemy być prawie pewni, że zapisywać się do naszego newslettera będą osoby z całej Polski – w ten sposób zyskamy wielu subskrybentów, z których zdecydowana większość nigdy nas nie odwiedzi.

W ten prosty sposób, promując newsletter za pomocą konkursu możemy podtrzymywać zainteresowanie naszych stałych klientek, ale również przyciągniemy uwagę potencjalnych gości. Dlaczego najlepiej jest postawić na regularne małe konkursy a nie na jeden duży? – Bo wówczas zainteresowanie jest ciągłe – subskrybent bierze udział w kolejnych edycjach, w międzyczasie otrzymuje też od nas standardowe mailingi o nowościach i promocjach. Utrwalamy w ten sposób swój wizerunek i stajemy się bardziej rozpoznawalni – nie jest to epizodyczne zainteresowanie, które skończy się po jednorazowym ogłoszeniu listy zwycięzców.

Pozostają takie kwestie jak częstotliwość organizowania konkursów i wysyłania newslettera, a także zasady konkursu. Tak naprawdę wiele tutaj zależy od efektów, jakie chcemy uzyskać. Nie ma jednak sensu wysyłać klientowi mailingów zbyt często – optymalny byłby jeden mail w miesiącu, informujący o nowym konkursie i aktualnościach z salonu (lub 2 maile w miesiącu – 1 nt. konkursu i 2. o nowościach). Jeśli będziemy wysyłać maile zbyt często, klient może uznać, że po prostu zaśmiecamy mu skrzynkę i zablokuje nasz adres lub zrezygnuje z newslettera. Należałoby również wybrać formę konkursu – czy zwycięzcy będą wybierani drogą losową, czy przez jury – ta druga sytuacja byłaby odpowiednia wówczas, gdy pojawiłoby się otwarte pytanie lub zadanie konkursowe. W zależności od tego, czy mamy czas na późniejsze przeglądanie odpowiedzi, czy wolimy system losowania, wybierzemy formę odpowiednią dla naszych potrzeb.

Promocja na miarę klienta

1182878_woman_writing_in_the_agenda

foto sxc/autor Jan Willem Geertsma

Sposób, w jaki będziemy proponować usługi naszym klientom ma bardzo duże znaczenie zarówno w pozyskiwaniu dla salonu stałych gości, jak i zwiększaniu zarobków. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Do salonu przychodzi pani Ania, 56-letnia sekretarka z dużej korporacji. Nasza recepcjonistka, bądź kosmetyczka (w zależności od tego, komu powierzamy informowanie klientów o promocjach) stara się przedstawić jej najnowsze propozycje salonu i atrakcyjne obniżki. Jak zająć się klientką w najefektywniejszy sposób, by trafić w sedno jej potrzeb i zaproponować dokładnie to, co mogłoby ją zainteresować? Oczywiście nie będziemy próbować na chybił-trafił proponować zabiegów “z różnej beczki”, licząc, że prócz tej usługi, którą zawsze wybiera, pani Ania zdecyduje się na coś jeszcze. Zwykle też nie sprawdzają się tu do końca propozycje z “Aktualnych promocji” i “Usług dnia”, bo jeśli dziś mamy zniżkę na zabieg przeciwzmarszczkowy, to nie ma szans, byśmy zrobili z nim furorę wśród młodych dziewcząt. Chodzi w końcu o to, by mieć jak największą skuteczność w trafianiu z sugestią w gust klienta. Co jednak zrobić, gdy salon codziennie odwiedzają nowe osoby i nie jesteśmy w stanie spamiętać wszystkich twarzy, a co dopiero preferencji i potrzeb kosmetycznych? W takiej sytuacji dobrze jest zacząć notować sobie co ważniejsze informacje na temat klientów, by móc zapoznać się z nimi – np. na godzinę przed planowaną wizytą.

Duże firmy i korporacje przywiązują ogromną rolę do zarządzania relacjami z klientem. Często korzystają ze specjalistycznych, rozbudowanych narzędzi, pozwalających na efektywne i – co ważne – jednolite wykorzystywanie działań marketingowych do budowania jak najlepszych relacji z klientem. Taka strategia nazywana jest skrótem CRM, którego rozwinięcie to Customer Relationship Management. W wielu firmach system ten działa w oparciu o nowoczesne oprogramowanie, które w ogromnym stopniu ułatwia korzystanie z dobrodziejstw CRM. Nie można jednak zapominać, że ten model zarządzania relacjami to nie tylko technologia, ale również ważna część filozofii firmy, jej strategii marketingowej i sposobu, w jaki jest ona zorganizowana. Strategia CRM zakłada m.in. dotarcie do indywidualnego klienta i poznanie jego potrzeb. Skupiamy się na dążeniu do uczynienia naszych relacji z klientem jak najbardziej zyskownymi, a także staramy się zdobyć zaufanie i lojalność klienta – by wracał do nas regularnie. Brzmi znajomo? Oczywiście, jest to dokładnie to, co interesuje każdego właściciela salonu kosmetycznego: lojalny, stały klient, zadowolony z usług i generujący stały dochód dla salonu. Wszyscy tego chcą, ale nie każdy ma pomysł, jak ten cel osiągnąć. CRM to bardzo rozwinięty system i każdy zainteresowany bez trudu znajdzie więcej informacji na jego temat chociażby w Internecie. My skupimy się dzisiaj nie tyle na samym systemie, ale na tym, jak wykorzystać niektóre jego założenia w promocji salonu kosmetycznego.

Jak już wcześniej ustaliliśmy, w celu dostosowania oferty do indywidualnych potrzeb klienta warto notować sobie niektóre informacje dla późniejszego dostosowania promocji. 15 lat temu w tym celu posłużyłby pewnie zeszyt, dziś możemy wykorzystać do tego komputer, co ułatwi znacznie aktualizowanie i segregowanie informacji w przejrzysty sposób. Często zdarza się, że w salonie zapisywane są godziny i daty, w których odwiedziła nas dana klientka i wówczas podawana jest również nazwa zabiegu, rzadko jednak w oparciu o te informacje udoskonalamy nasze propozycje. Gdybyśmy częściej analizowali te informacje, moglibyśmy dojść do pouczających wniosków. Pani Ania (56) regularnie korzystająca dotychczas z zabiegów odmładzających codziennie spędza 8 godzin przy pracowniczym biurku. Łatwo sobie wyobrazić, że po tygodniu siedzącej pracy w przypadku dojrzałej osoby dobry masaż mógłby znacznie poprawić nastrój i ogólne samopoczucie. Zamiast mówić następnym razem o atrakcyjnej promocji na zabiegi wyszczuplające możemy poinformować ją o 20% zniżce na relaksujący masaż, jaka przysługuje klientkom korzystającym z zabiegu odmładzającego. Jeśli dotąd nie korzystała z takiej przyjemności, jednorazowa promocja może sprawić, że pani Ania nie będzie już “klientką jednego zabiegu”. Co więcej, wzrośnie jej mniemanie o naszym salonie: dojdzie bowiem do wniosku, że podchodzimy do klienta indywidualnie i staramy się sprostać jego potrzebom. Działania mające na celu zadowolenie klienta mają ogromny udział w zwiększaniu obrotów zarówno w mniejszych przedsiębiorstwach, jak i dużych firmach. Pokazując naszym gościom, że jesteśmy świadomi ich potrzeb jesteśmy w stanie skuteczniej zjednać ich sobie, niż gdybyśmy opracowali najsprytniejszy program lojalnościowy.

Skuteczne metody promocji salonu

Usługi kosmetyczne z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością – codziennie mnóstwo osób odwiedza salon kosmetyczny, by popracować nad swoim wizerunkiem i samopoczuciem. Skoro więc usługi te są tak atrakcyjne dla klientów, można by pomyśleć, że wystarczy otworzyć nowy salon, a ludzie sami garnąć się do nas będą drzwiami i oknami. Niestety, ale taka wizja jest daleka od rzeczywistości. W branży kosmetycznej panuje ogromna konkurencja i obecnie trudno jest znaleźć takie miejsca, nawet w mniejszych miejscowościach, gdzie nowy salon nie musiałby się liczyć z konkurencją o ugruntowanej pozycji. Aby zjednać sobie zainteresowanie klientów i wyrobić renomę, od początku konieczna jest reklama. I to nie byle jaka, gdyż czasy, gdy wystarczyło rozdać parę ulotek i zamieścić ogłoszenie w gazecie już dawno minęły. Obecnie angażuje się coraz to nowe formy reklamy, nierzadko wspomagając je profesjonalną pomocą specjalistów od PR. Dziś postaram się podsunąć Wam kilka pomysłów na to, jak zjednać sobie nowego klienta i sprawić, by wracał do salonu za każdym razem, gdy będzie chciał skorzystać z usług kosmetyczki.

Dostosuj formę reklamy do klienta

Zastanów się, kto ma być Twoim klientem docelowym. Czy stawiasz raczej na usługi kierowane do osób młodych, aktywnych, a może zależy Ci w szczególności na klienteli dojrzałej, zorientowanej na zabiegi przeciwzmarszczkowe? Następnie pomyśl, gdzie znajdziesz największą ilość osób potencjalnie zainteresowanych Twoją ofertą. Reklama w Internecie – własna strona internetowa, wpisy do katalogów branżowych, artykuły sponsorowane uczynią Twój salon zauważalnym głównie dla ludzi młodych, dla osób uczących się, ale również dla ludzi biznesu, którzy doceniają Internet jako sposób na szybkie zdobycie potrzebnych informacji. Dobrze skonstruowana ulotka pozwoli Ci dotrzeć do zróżnicowanej grupy odbiorców – o ile nakład zostanie umiejętnie rozdany w nieprzypadkowych miejscach, a sama ulotka zachęci czymś do jej zatrzymania (np. zniżką na zabieg).

Buduj grupę stałych klientów

Zanim jeszcze zaczniesz prowadzić biznes kosmetyczny, mów o nim swoim znajomym i zachęcaj, by rozmawiali na ten temat ze swoimi znajomymi. Zbieraj numery telefonów od osób zainteresowanych newsletterem salonu z informacjami o wydarzeniach, zniżkach, nowych usługach. W ten sposób będziesz mógł przypominać swoim klientkom od czasu do czasu o tym, że Twój salon ma dla nich coś specjalnego. Może w tym pomóc również dodanie na stronie www opcji umożliwiającej zapisywanie się do newslettera. Wysyłaj wiadomości niezbyt często (by subskrybenci nie potraktowali tego jako spam), ale w miarę regularnie, zawiadamiając o najnowszych promocjach, ofertach specjalnych, wszelkich wydarzeniach związanych z salonem.

Organizuj spotkania

Świetnym sposobem na zyskanie uznania dotychczasowych klientek i pozyskanie nowych jest organizacja spotkań tematycznych, na których poruszane byłyby sprawy pielęgnacji, a przy okazji prezentowane byłyby wybrane punkty z oferty. Jak to zrobić? To bardzo proste. Jeśli Twój salon ma bazę smsową, bądź mailową potencjalnych klientek, możesz wysłać do nich info z wiadomością o organizowanej imprezie dla kobiet, darmowym poczęstunku i wielu atrakcjach. Jeśli nie masz takiej możliwości, skorzystaj z ulotek, wywieś informację w witrynie, skontaktuj się z lokalnym portalem internetowym i poproś o wzmiankę o organizowanym spotkaniu. Wybierz ciekawy temat, który mógłby zainteresować atrakcyjną grupę Twoich potencjalnych klientek, np. “Bez zmarszczek po 50tce”, zaplanuj program (np. darmową analizę skóry, rozdanie próbek, pokaz zabiegów, pogadankę o pielęgnacji) i przygotuj się na odwiedziny. Takie spotkanie to rewelacyjny sposób na zaprezentowanie usług, a także uzmysłowienie kobietom, jak ogromne możliwości daje nowoczesna kosmetyka. W ten sposób budujesz również pozytywny wizerunek firmy i dajesz szansę swojemu salonowi na to, by było o nim głośno na mieście. Poczta pantoflowa, zorganizowana przez zadowolone słuchaczki spotkania to najlepsza reklama dla salonu.

Czego należy unikać

Przekazałem Wam trochę informacji na temat promowania gabinetu, na koniec podam więc krótko, czego zdecydowanie lepiej unikać. Taką rzeczą jest startowanie z mocno zaniżonymi cenami. Każda nowa firma chce wywołać na lokalnym rynku sensację, zjednać sobie jak najwięcej klientów. Od tego jest skuteczna reklama, ciekawe, korzystne dla klienta promocje. Nie ma jednak sensu ustanawiać na początek cen, które ledwie się salonowi opłacają, tylko po to, by przyciągnąć do niego jak największą liczbę klientów. Kiedyś będzie trzeba podnieść te ceny, co na pewno nie ucieszy klientów salonu i spora ich część może po prostu zrezygnować z jego usług. Zamiast zaniżać ceny usług zdecydowanie lepiej jest wprowadzić normalny, opłacalny dla gabinetu cennik, a klientowi dać od czasu do czasu drobny gratis, kosmetyk, czy kupon zniżkowy. Wizerunek marki powinien świadczyć o tym, że optymalna cena jest tu poparta solidną jakością i profesjonalną obsługą, których rola w salonie jest najważniejsza i działa na korzyść klientów.

Salon na piętrze – jak go uatrakcyjnić?

893163_stairs

foto sxc/autor Herman Brinkman

Wiele salonów kosmetycznych jest zlokalizowanych na piętrze. Dla samego świadczenia usług nie ma to może wielkiego znaczenia, natomiast dla jego promocji może już takowe posiadać – zwłaszcza, gdy zaniedbamy sprawy związane z przyciągnięciem uwagi potencjalnych klientów do naszego punktu. Salon zlokalizowany na piętrze nie ma witryny, często w tej samej bramie, z której można wejść do salonu, są świadczone też inne usługi, bądź znajdują się sklepy. Co zrobić, by salon był widoczny już z daleka, nawet jeśli witryny nie posiada? Jak sprawić, by osoby często przechodzące obok salonu zdawały sobie sprawę, że w pobliżu jest  gabinet kosmetyczny i że, być może, oferuje on coś dla nich interesującego?

Kluczem może być odpowiednia reklama świetlna, czyli neon. Dobrze zaprojektowany i zwracający uwagę nie tylko przejmie wiele funkcji witryny (m.in. pokaże nazwę salonu i logo, przekaże istotne dla salonu informacje, wyświetli godziny otwarcia, numer telefonu), ale też będzie posiadał te zalety, których witryna nie ma. Neon jest podświetlaną formą reklamy, a co za tym idzie, jest doskonale widoczny również po zmroku. Jest to szczególnie istotne późną jesienią i zimą, gdy nierzadko już po 16.00 zawartość niepodświetlanych witryn i szyldów jest dla przeciętnego przechodnia mniej zamująca. W sytuacji, gdy niepodświetlane formy reklamy zapewne by zawiodły, neon pokazuje swą skuteczność w pełnej krasie.

Inna sprawa to prywatność naszych klientek. Ozdabiając witrynę często chcemy uniknąć sytuacji, w której nasze klientki czułyby się niekomfortowo z powodu zaglądających przez szybę osób. Jeśli witryna ma widok na stanowiska makijażu, czy manicure to w zasadzie nie jest problem – w sytuacji, gdy witryna wychodzi na stanowisko pielęgnacji twarzy, czy fryzjerskie, sprawa wygląda trochę inaczej. Mając neon zamiast witryny większość ważnych informacji możemy umieścić właśnie na nim. Dodatkowe info, np. o aktualnych promocjach możemy zaprezentować za pomocą bannera – coraz częściej z resztą taka forma reklamy jest dodatkiem do hurtowych zakupów profesjonalnych kosmetyków i urządzeń.

Niezależnie od tego, czy nasz salon jest zlokalizowany na piętrze, czy na parterze, czy posiadamy witrynę, czy też nie – istnieją skuteczne sposoby na uwidocznienie gabinetu i zainteresowanie potencjalnego klienta. A o to w końcu chodzi.

Jak zwiększyć zainteresowanie gabinetem: Witryna salonu kosmetycznego

foto sxc/autor Roberto Tostes

Pora na kolejną notkę – część z Was pewnie zastanawiała się, czemu taka cisza ostatnio na blogu. Otóż wyjaśniam, iż spowodowane jest to natłokiem pracy, związanym z odpowiadaniem na ankiety. Nie wyobrażacie sobie nawet, jak dużym zainteresowaniem się one cieszą. Popularność ankiet bardzo mile mnie zaskoczyła, znaczy to bowiem, że pomysł trafił w dziesiątkę na tarczy potrzeb, szczególnie u przyszłych właścicieli salonów. Ogrom nadsyłanych ankiet pochłania oczywiście wiele czasu, koniecznego, by odesłać Wam jak najbardziej rzeczowe, przemyślane, trafiające w sedno odpowiedzi. Dlatego proszę, byście nie niecierpliwili się, czekając na mail od nas – wybierając między ilością a jakością, wybieramy oczywiście to ostatnie. Dziennie wysyłamy zatem odpowiedź do mniejszej grupy z Was, ale dzięki temu jest to odpowiedź jak najbardziej dopracowana. Ankiety mają wiele ważnych zalet. Jedną z nich jest to, że ja i moi współpracownicy z Eversun możemy indywidualnie świadczyć Wam potrzebną pomoc i dostarczyć odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Inną, nie mniej ważną zaletą jest to, że poprzez analizowanie tych ankiet lepiej rozumiem, o czym należałoby pisać na tym blogu. Dzisiejsza notka jest właśnie inspirowana jednym z problemów. Pozwólcie zatem, że przystąpię do tematu.

Szukając odpowiedniego lokalu pod salon kosmetyczny staje przed nami często taki oto dylemat: czy zdecydować się na lokal na parterze, wyposażony w witrynę, czy może na piętrze? Na naszą decyzję nierzadko ma wpływ kwestia finansowa, gdy jedna opcja zdaje się być tańszą od drugiej. Czy obie opcje są tak samo korzystne? Jak skutecznie uwidocznić prowadzoną działalność w okolicy, gdy nie mamy do dyspozycji witryny? A gdy ją posiadamy – jak właściwie warto byłoby ją wykorzystać? Te pytania często nasuwają się przy wyborze odpowiedniego lokalu. Dziś postaram się wykazać kilka podstawowych zalet witryny salonu kosmetycznego, nie pomijając również jej wad.

Większość małych i średnich salonów kosmetycznych i fryzjerskich znajduje się w ciągu budynków, z własną witryną. Można powiedzieć, że witryna ukazuje pewną część wnętrza bez wchodzenia do salonu. Za jej pomocą możemy klientkę skutecznie zachęcić do odwiedzin, bądź wręcz przeciwnie – zniechęcić do wejścia i spowodować, że nasz salon mijać będzie bez zainteresowania. Na myśl o tym drugim budzi się w nas oczywiście brak satysfakcji z jednoczesną chęcią zapobiegania takiej sytuacji. Należy przyznać, że biznes kosmetyczny jest bardzo specyficzny i przyciąganie klienta ma u nas większe znaczenie, niż w innych branżach. Co mam na myśli? Już wyjaśniam. Wyobraźcie sobie proszę klientelę swojego salonu (lub, jeśli jesteście przed rozpoczęciem działalności, salonu, do którego dotąd zdarzało Wam się uczęszczać): jakich ludzi tam widzicie? Czy wszyscy przychodzą do salonu z konkretną potrzebą? Jest oczywiście duża grupa klientek, które mają konkretny problem: np. rozszerzone naczynka – przychodzą więc jesienią na zabiegi wzmacniające. Albo przebarwienia – i wówczas decydują się na serię z mikrodermabrazją. Ale spróbujcie sami sobie odpowiedzieć: ile jest osób, które przychodzą do salonu bardziej dla atmosfery relaksu, dla sprawienia sobie przyjemności, dla zaoszczędzenia czasu na wykonaniu zabiegów pielęgnacyjnych w domowych warunkach? Z moich doświadczeń wynika, że takich klientek jest dużo i aby pozyskać ich zainteresowanie, należy zadbać o atrakcyjny wygląd salonu – nie tylko z wewnątrz, ale i z zewnątrz, by zachęcić przechodzące osoby do zatrzymania się, zerknięcia, przeczytania informacji o najnowszej promocji. Do tego doskonale nadaje się witryna. Jak ją spożytkować, by kobiety przechodzące obok salonu zwalniały krok? Podpowiem Wam dzisiaj, jak skutecznie o to zadbać.

Promocja dźwignią usługi

Organizujesz w swoim salonie atrakcyjne promocje dla klientów? Zastanów się, gdzie je zamieszczasz. Jeśli tylko na stronie internetowej i na ulotkach, jestem przekonany, że nie jest to wystarczająca metoda na przyciągnięcie satysfakcjonującej liczby nowych klientek. Hasło promocyjne powinno być widoczne z ulicy, przyciągać wzrok potencjalnie zainteresowanych, a forma, w jaką się układa po prostu musi intrygować i zachęcać do rozważenia propozycji. Podam przykład: pewien salon, nazwijmy go Eversun, ma aktualnie promocję na zabiegi wyszczuplające na żelazku antycellulitowym. Cena zabiegu jest liczona od każdej minuty. Przypuśćmy, że minuta to koszt 3zł. Jeśli umieścimy na szybie witryny napis: “Promocja na zabiegi wyszczuplające” – czy będzie to wystarczająco atrakcyjne? Właściciel salonu, nazwijmy go Dawid, powątpiewa. Umieszcza zatem na witrynie zupełnie inne hasło “Promocja – Prasujemy cellulit – już od 3zł! Sprawdź!”. Taki komunikat jest atrakcyjny conajmniej pod trzema względami: po pierwsze skłania do zastanowienia. “Prasowanie cellulitu – ale jak to możliwe?” – część kobiet na pewno zada sobie to pytanie. Po drugie – cena. Zabiegi na renomowanym sprzęcie kojarzą się zazwyczaj z zaporowymi cenami, na które pozwolić sobie mogą głównie osoby zamożne. Kwota 3zł zupełnie się z tym kłóci. Nie jest to jednak niemożliwe, gdy klientka sama decyduje, na jaki czas zabiegu może sobie finansowo pozwolić w danym momencie. Zestawienie profesjonalnego zabiegu z nieadekwatnie niską ceną spowoduje jeszcze większe zainteresowanie – klientka zacznie się zastanawiać, o co w ogóle chodzi, co to za promocja i jakie są zasady. Na koniec zachęcamy do samodzielnego sprawdzenia naszej oferty – wejścia do salonu i przekonania się, na czym polega promocja. A o to nam przecież chodzi.

Ładne rzeczy cieszą oko

Podobno mężczyźni to wzrokowcy, a kobiety – słuchowcy. Odnosi się to do najlepszych technik zapamiętywania i uczenia się, ale coraz częściej pojęcia te wydostają się poza te naukowe regiony i zaczynają funkcjonować w określaniu męskich i damskich predyspozycji w innych dziedzinach. A wówczas przypasowanie tych określeń do konkretnej płci może wyglądać inaczej. Wpuśćmy grupę mężczyzn i grupę kobiet do dwóch identycznych sklepów z biżuterią. Która grupa wyjdzie od jubilera pierwsza? Panowie okażą się najpewniej mniej wytrwali w oglądaniu rozmaitych precjozów. Jeśli chodzi o szczegóły, eleganckie detale, kobiety uwielbiają wszystko co ładne, estetyczne, błyszczące, na czasie. Chętniej zatrzymują się przed wystawami sklepów z ubraniami, butami, czy torebkami – gdy coś im się podoba, jest ładne i zajmujące. Nasza wystawa musi być więc unikalna i piękna – by ten sam mechanizm zadziałał nie w przypadku handlu, ale właśnie w przypadku naszej usługi. Jak zatem uczynić wystawę hiperestetyczną? Jeśli mamy trochę artystycznego zacięcia, możemy wkomponować w witrynę najciekawsze dotychczasowe prace salonu – najbardziej zwracające uwagę zdobienia paznokci, najpiękniejsze zdjęcia makijaży. Fantastycznie działa zasada metamorfozy. Warto nawet wynająć modelkę – dziewczynę o przeciętnej, skromnej urodzie i oddać w ręce naszych specjalistek. Sfotografować ją przed i po zabiegach i zestawić te dwa zdjęcia ze sobą w centralnym punkcie witryny, np. z hasłem: “Potrzebujesz odmiany? Trafiłaś we właściwe miejsce”. W samym salonie możemy wywiesić więcej zdjęć – będą niezwykle sylową ozdobą naszych ścian, a klientki nie będą się nudzić, siedząc w poczekalni. Co jakiś czas, np. co tydzień możemy wywieszać nowe zdjęcie, przyzwyczajając klientki do regularności tej procedury. Ciekawe, jaka część z nich będzie zdecydowana nadłożyć dodatkowych kilkadziesiąt metrów, by tylko zobaczyć naszą najnowszą propozycję.

Są oczywiście również inne sposoby na przyciągnięcie uwagi: możemy zainwestować w dobry monitor LCD i pokazywać fragmenty najbardziej relaksujących zabiegów: masaże, zabieg czekoladowy, zabiegi SPA. Jeśli w salonie sprzedajemy kosmetyki – np. solaryjne, bądź też pielęgnacyjne, warto je wyeksponować na wystawie. Możemy w ten sposób przyciągnąć zwolenniczki konkretnych marek, jak i skłonić potencjalne klientki do poczytania o kosmetykach w Internecie przed zdecydowaniem się na zabiegi.

Okno na atmosferę

Witryna umożliwia też zajrzenie do samego salonu, zaczerpnięcie odrobiny z jego klimatu. To również jest ważne, ponieważ – gdy nasz gabinet wzbudza wyjątkowo miłe odczucia estetyczne, dla części osób może to być decydujące w wybraniu właśnie naszej oferty. Co istotne, umożliwiając wgląd do salonu przez szybę musimy zapewnić intymność naszym klientkom. Odradzam decydowanie się na ukazywanie w oknie witryny widoku na stanowiska fryzjerskie. Czy jakakolwiek kobieta lubi, gdy przechodnie mogą swobodnie oglądać ją z potarganymi włosami, folią aluminiową na głowie, przygotowaną do koloryzacji? Nie sądzę. To samo tyczy się zabiegów pielęgnacyjnych na twarz i ciało. Najlepiej, by witryna wychodziła na poczekalnię, albo na gabloty z kosmetykami, czy na salę, w której wykonywane są np. makijaże, manicure. Jeśli witryna wychodzi na stanowiska kosmetyczne, czy fryzjerskie, doradzam umiejętne odseparowanie widoku z ulicy, np. za pomocą klimatycznych zasłonek z bambusa, ciekawych zasłon, czy żaluzji. Jednocześnie nie zapominamy o atrakcyjności samej wystawy – między szybą a elementem zasłaniającym możemy umieścić chociażby wspomniane zdjęcia, info o promocji, jakieś zestawienie prac naszych stylistek.

To tyle na temat samej witryny. Już wkrótce przedstawię Wam notkę na temat ciekawych sposobów na uatrakcyjnienie salonu położonego na piętrze.

Urządzenia kosmetyczne a świadomość marki

iq-lift

W większości z branż mnóstwo działań jest skierowanych na budowanie świadomości marki, umacnianie jej pozycji w mniemaniu klienta. Odnoszę jednak wrażenie, że w biznesie kosmetycznym bardzo często nie wykorzystujemy wszystkich okazji, aby tę świadomość wzmacniać. Kupujemy najwyższej klasy sprzęt – czy to aparat do zabiegów kosmetycznych, czy łóżko opalające, po czym trafia on do gabinetu i w zasadzie tylko my wiemy, że za pomocą tej przemyślanej inwestycji w jakość oferujemy klientowi coś szczególnego. Sytuacja, w której klient nie wie, na jakich urządzeniach pracujemy wcale nie jest dla nas korzystna – oferując wyższą jakość bardzo często decydujemy się również na nieco wyższą cenę. Skąd zaś klient ma wiedzieć, że wyższa cena w tym wypadku jest podyktowana troską o jego komfort i jak najlepsze rezultaty? Jeśli mu tego nie powiemy, to może się domyśli, a może pójdzie tam, gdzie jest taniej.

Aby przekonać się, jak duże są luki w budowaniu świadomości marki u klienta wystarczy zapytać statystyczną klientkę solarium, jakie zna marki łóżek opalających. Na dziesięć mniej niż połowa wymieni jedną, bądź dwie nazwy. Nieco lepiej sytuacja wygląda przy kosmetykach solaryjnych, gdzie klientka dokonuje zakupu konkretnego specyfiku, używa go i siłą rzeczy zapamiętuje markę. Samo łóżko opalające pozostaje dla niej jednak anonimowe. Podobną sytuację możemy obserwować w wielu salonach kosmetycznych, gdzie na kształtowanie wizerunku marki też często nie zwraca się większej uwagi. Wynika to oczywiście z tego, że nie jesteśmy świadomi potencjału i korzyści, jakie mogą stać się naszym udziałem. Z całą pewnością warto jednak spojrzeć na to od innej niż zwykle strony i uzmysłowić sobie, co możemy zrobić dla naszego salonu, by zwiększyć zaufanie klientow i ugruntować swój pozytywny wizerunek.

Pierwsza sprawa: okno wystawowe. Co właściwie się na nim znajduje? Informacje o najnowszych promocjach? Logo? Pewnie obie z tych rzeczy. Jeśli dysponujemy markowymi rarytasami, dlaczego nie wywiesić informacji o nich? Już z ulicy powinna być widoczna informacja, że klientka opala się u nas na doskonałych łóżkach takiej marki, a o jej paznokcie dbamy za pomocą innej. Jeśli będzie zadowolona z usługi, poleci koleżance dany salon, bo stylistki pracują tam na najwyższej klasy preparatach. Nie ma sensu kształtować u klienta złego nawyku patrzenia tylko i wyłącznie na cenę: “Najtańsze opalanie”, “najtańsze przedłużanie paznokci” itd. to hasła, które zjednują nam krótkotrwałe zainteresowanie. Z czasem pojawi się konkurencja, która zaoferuje tę samą usługę taniej niż my i wówczas nasi klienci, których nawyk porównywania cen sami ukształtowaliśmy, pójdą tam, gdzie cena jest niższa. Gdy swoją pozycję na rynku opieramy o jakość usług i renomę marki, sytuacja wygląda inaczej – klient uczy się cenić profesjonalizm marki i rozumie, że tych kilka procent w cenie warto jest zapłacić za lepszej jakości żel do tipsów, czy karnet w solarium z renomowanym sprzętem. Taki klient nie ucieknie od nas, gdy w pobliżu pojawi się pierwsza promocja – będzie po prostu zdawał sobie sprawę, że na dłuższą metę inwestycja w jakość opłaca się znacznie bardziej.

Prócz informacji na wystawie warto oczywiście zadbać o odpowiedni opis załączony do każdej pozycji w ofercie. Mikrodermabrazja diamentowa sama w sobie oznacza zabieg, a to, czy jest wykonywana na sprzęcie od znanego i cenionego producenta wiemy tylko my i nasz personel. Jeśli prócz nazwy i ceny zabiegu dołączymy krótką notkę nt. samego aparatu i jego zalet, będzie to z korzyścią dla nas. Po kilku udanych zabiegach urządzenie do mikrodermabrazji nie będzie dla klienta anonimowe – stanie się aparatem z nazwą, sprzętem popartym renomą marki, a teraz również zaufaniem klienta.

Markę warto oczywiście eksponować  na stronie internetowej, czy we wnętrzu salonu, poprzez umiejętne rozmieszczenie materiałów informacyjnych, broszur i ulotek (o gablocie z kosmetykami wspominałem kilkukrotnie w innych notkach). Coraz większa liczba właścicieli salonów decyduje się na otwarcie autoryzowanego punktu pod szyldem znanej i cenionej marki. Jest to kolejny dobry sposób na wyróżnienie sprzętu i kosmetyków, na których pracuje personel gabinetu.

Budowanie świadomości marki i dbanie o pozytywny jej wizerunek  może w znacznym stopniu wzmonić więź klienta z salonem. Jeśli zaczniemy stosować prawidłowe uzasadnienie jakim jest jakość proporcjonalna do ceny, staniemy się wiarygodniejsi w oczach klienta, który coraz częściej zdaje sobie sprawę, że cenowe wabiki i hasło o nowych lampach w solarium nie powinny być decydującym czynnikiem przy wyborze salonu. Jeśli sami jesteśmy świadomi potencjału, jaki drzemie w naszej ofercie, będziemy potrafili go odpowiednio wykorzystać i tym samym dotrzeć do świadomości klienta – to od naszych działań może zależeć, czy stanie się on naszym stałym gościem.

Z cyklu “Jak wypromować salon kosmetyczny”: Reklama strony internetowej salonu

hands notebook

foto sxc/autor Mario Alberto Magallanes Trejo

O tym, jak ważna jest dopracowana i przemyślana strona internetowa pisałem już w poprzednich notkach. Potencjalna klientka może zasiąść w fotelu z kubkiem herbaty i przejrzeć sobie naszą ofertę, zdjęcia salonu, podejmując decyzję o tym, czy chce, czy nie chce nas odwiedzić. Aby decyzja była twierdząca, warto zatem się postarać, aby strona była jak najatrakcyjniejsza i świadczyła o naszym profesjonalizmie i o tym, że cenimy sobie każdego klienta i jego oczekiwania. Aby jednak potencjalna klientka mogła podjąć decyzję, musi w ogóle trafić na naszą stronę, zapoznać się z ofertą i obejrzeć wspomnianą galerię, by ocenić, że to, co proponujemy, naprawdę jej się podoba. W tym celu musimy zadbać o to, by strona zyskała należytą popularność. Jak zatem to zrobić? Podpowiadam kilka dobrych sposobów.

  • pozycjonowanie – to podstawa, jeśli chcemy, aby nasza strona była jednym z najświeższych wyników pokazywanych przez wyszukiwarkę na konkretne zapytanie. W tym celu warto dodawać adres salonu do katalogów stron internetowych, gdzie w odpowiedniej kategorii nasza pozycja będzie łatwa do odnalezienia dla osoby szukającej strony o konkretnej treści, np. salonu urody w Warszawie. Wśród katalogów znajdziemy zarówno te darmowe, jak i płatne. Jeżeli interesują nas metody płatne, możemy również wykupić linki sponsorowane, które ukażą się w wyszukiwarce wraz z uzyskanymi na konkretne zapytanie wynikami. Warto również wymieniać się linkami i bannerami ze stronami o podobnej tematyce – jest szansa, że ich użytkownik kliknie w nasz banner i zapozna się również z treścią naszej strony,

  • reklama na stronach poświęconych tematowi – jest coraz więcej stron zrzeszających oferty i adresy salonów kosmetycznych i spa – na jednej stronie można wyszukać więc to, co nas najbardziej interesuje, obejrzeć zdjęcia, poczytać o atrakcjach danej oferty. Przykładem strony, na której zamieszczane są adresy salonów wraz z opisem oferty jest np. www.salonkosmetyczny.pl – warto przy tej okazji zwrócić uwagę na łatwy do zapamiętania, dla wielu osób intuicyjny adres, który zapewnia spore grono odwiedzających i tym samym umożliwia szersze zainteresowanie naszą ofertą,

  • udzielanie się na forach internetowych, portalach o urodzie – coraz więcej forów i stron o tematyce pielęgnacji potrzebuje konsultantów w osobie wykwalifikowanych kosmetyczek, które będą potrafiły doradzić czytelniczkom/forumowiczkom w sprawach pielęgnacji, od czasu do czasu zamieszczą może jakiś ciekawy artykuł, występując w roli eksperta reprezentowanej dziedziny. Jest to okazja nie tylko na promocję dla danej kosmetyczki, która automatycznie zyskuje zaufanie i uznanie dużej grupy osób – jest to również reklama dla jej salonu i okazja na wypromowanie jego strony internetowej, której adres kosmetyczka może mieć np. w podpisie na forum,

  • reklama na lokalnych stronach, internetowych dziennikach miasta etc. – bardzo skuteczny sposób na reklamę, trafiamy bowiem wprost do odbiorcy z naszego regionu, który, zainteresowany porównaniem lokalnych oferty salonów urody na pewno natknie się wówczas na naszą ofertę. Warto zatem umieścić info o swoim salonie w spisie firm na takiej stronie, dodać krótki opis oferty, jakieś zdjęcie, jeśli to tylko możliwe. Jeśli postaramy się, aby taka skrótowa forma wyglądała atrakcyjnie, zainteresowana osoba na pewno chętnie dowie się czegoś więcej z naszej strony internetowej,

  • inną metodą jest próba zaistnienia w portalach poświęconych tematyce profesjonalnej pielęgnacji i kosmetyki, np. z galerią zdjęć swojego salonu. Tu pozwolę sobie napomknąć, że MójSalon.pl chętnie przyjmuje zgłoszenia zawierające wartościowe pod względem estetyki (zarówno wykonania jak i fotografowanego wnętrza) zdjęcia i chętnie je publikuje, wraz z własnym opisem na tym blogu. Jeśli zatem chcesz zaistnieć ze swoją stroną internetową na blogu związanym z tematyką salonu, masz właśnie taką okazję – możesz napisać na adres: blog@mojsalon.pl i przesłać zdjęcia swojego salonu – jeśli przypadną mi do gustu, na pewno poświęcę notkę Twojemu gabinetowi i nie omieszkam podać adresu jego strony internetowej 🙂

Z cyklu “Jak wypromować salon kosmetyczny?”: Nasz biznes na tle konkurencji

Niezależnie, czy zakładamy duży salon w jednym z większych miast, czy mały gabinet w niewielkim miasteczku, musimy się liczyć z konkurencją w naszej branży. O rozpoznaniu rynku musimy myśleć już na początku, jest to jeden z punktów, które powinien zawierać dobry biznesplan. Zatem już od pierwszych kroków w świecie kosmetycznego biznesu powinniśmy być zorientowani w tym, co się dzieje na lokalnym rynku kosmetycznym, by później potrafić znaleźć w nim miejsce dla nas samych. W swojej okolicy musimy zatem znaleźć niszę, jakąś niezamieszkałą gałąź naszej branży, na której możemy się oprzeć, wypromować i sprawić, że odróżnimy się czymś od konkurencji. Oczywiste jest, że nowicjuszowi, posiadającemu w swojej ofercie dokładnie to samo, co oferuje salon z 5letnim stażem, będzie znacznie trudniej osiągnąć jakikolwiek sukces, aniżeli temu, który od samego początku wykazał się pomysłem i inwencją, czyniącymi go unikalnym. Dziś zajmę się aspektami, które powinniśmy rozważyć przygotowując ofertę salonu, tak, by zwiększyć swoje szanse na szybkie odnalezienie się w branży i wyróżnienie naszych usług na tle konkurencji.

Różny jest tu słowem kluczowym, gdyż odmienność oferty pozwala wybić jej się ponad inne i sprawić, że potencjalny klient będzie w ogóle chciał z niej skorzystać. Aby jednak przyszedł do nas, a nie do salonu o utartej już opinii, musimy go jakoś zainteresować: ciekawą ofertą, wyjątkowymi cenami, niebanalnym, przyciągającym wystrojem salonu – czymś, co będzie naszym czynnikiem wyróżniającym. Przykładowo: jeśli w naszym mieście królują luksusowe salony pracujące na  bardzo drogim sprzęcie i drogich kosmetykach, warto jest pomyśleć, nad uczynieniem naszej oferty wprost odmienną: możemy zainwestować w tańsze, ale sprawdzone marki, polskie, bądź zagraniczne, skoncentrować się wokół zabiegów wykonywanych dłońmi, a decydując się na jakiś aparat kosmetyczny, wybrać na początek coś tańszego. Nie mam tu na myśli “okazyjnego” kupna specjalistycznego sprzętu niewiadomej jakości za 2.000 zł, gdy renomowany aparat tego samego typu kosztuje 20.000zł – jakość zawsze powinna stać na pierwszym miejscu. Możemy po prostu zainwestować w aparat o mniej rozbudowanych funkcjach, za to unikalny, na którym zabiegów nie oferuje w okolicy nikt oprócz nas. Gdy klient pyta mnie o jakieś niedrogie urządzenie, które zainteresuje klientki, zwykle proponuję mu Złote Łyżki, których sama nazwa wskazuje, że jest to coś wyjątkowego – a unikatowość intryguje klientki. Dobra opinia złota w kosmetyce sprzyja zatem temu niewielkiemu aparatowi, który – przez wzgląd na przeznaczenie go do pielęgnacji suchej i dojrzałej skóry, wykorzystuje się w salonie bardzo często. Zatem jeśli ze swoim interesem wylądowaliśmy w miejscu, gdzie prym wiodą ekskluzywne gabinety o adekwatnym do oferowanego luksusu cenniku, warto pomyśleć o otwarciu salonu bardziej przystępnego dla szerszego grona osób, gdzie wykonanie serii zabiegów będzie po prostu tańsze.

Zakres cenowy kosmetyków profesjonalnych do salonów jest bardzo szeroki i tak naprawdę wśród preparatów możemy znaleźć wiele tańszych marek, które cieszą się dużą renomą i uznaniem klientek. Przykładem może być świetna marka fryzjerska Kallos, która cieszy się dobrą sławą w salonach, coraz częściej zaś – z polecenia zaufanej fryzjerki – trafia również do domów. Przykładów tańszych marek jest bardzo wiele – utarło się, że atrakcyjne cenowo kosmetyki możemy znaleźć głównie wśród polskich marek- faktem jest, że często oferta rodzimych producentów okazuje się tańsza od kosmetyków zagranicznych, ale nie jest to regułą – wśród marek spoza Polski również można znaleźć tańsze preparaty.

Zdarza się, że sytuacja w naszym mieście jest odwrotna, oferta salonów jest zorientowana głównie na proste zabiegi kosmetyczne, masaże, manicure i solarium, a my pragniemy otworzyć gabinet oferujący coś więcej. Przyjęło się, że największe szanse na zaistnienie z takim projektem są w dużych miastach, ale nie jest to regułą – opcję otwarcia bardziej luksusowego salonu warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z niewielką miejscowością z potencjałem turystycznym, lub leżącą na uczęszczanym szlaku komunikacyjnym, gdzie w ciągu całego roku przewija się mnóstwo osób. Wówczas istnieją spore szanse na odniesienie sukcesu z salonem o ekskluzywnej ofercie. Wtedy opłaca się zainwestować w droższą, specjalistyczną aparaturę do kompleksowych zabiegów na twarz i ciało, w renomowane kosmetyki, rozbudowaną ofertę wyrafinowanych zabiegów relaksujących. Nawet w takiej sytuacji ryzyko niepowodzenia naszego projektu może okazać się powodem długotrwałego wahania, bądź rezygnacji z inwestycji. Z pomocą przychodzą wówczas firmy dysponujące ofertami leasingowymi, gdzie nie musimy inwestować ogromnych pieniędzy w kupno sprzętu, a możemy użytkować go w swoim salonie, opłacając za niego czynsz leasingodawcy.

Bez względu na to, czy planujemy otwarcie niewielkiego, czy naprawdę dużego salonu, powinniśmy zwrócić uwagę na różnorodność zabiegów, w celu przyciągnięcia jak najszerszej klienteli. W tym celu warto być na bieżąco z nowinkami w świecie najciekawszych i najbardziej przyciągających uwagę potencjalnej klientki zabiegów. Warto zatem wybrać ze 2-3 propozycje reprezentacyjne, które wypromują naszą ofertę jako “inną” na tle konkurencji. Jeśli wzbudzimy zainteresowanie zawartością naszej oferty, mamy większe szanse na zapewnienie sobie pewnej pozycji w branży.